Co powiedziałabym sobie, zanim zostałam Mamą?

Jutro urodziny ma najbardziej wyjątkowa dziewczynka w moim świecie. Moja córka. Nie pytajcie, kiedy minęły te 2 lata, bo sama nie wiem! Szok! Pamiętam dzień jej narodzin, jakby to było wczoraj. Wszystko, co złe odeszło w totalne zapomnienie i zostały tylko te najpiękniejsze wspomnienia. Mam wrażenie, że malutka jest z nami od zawsze! Nie pamiętam już , jak to było bez Niej. Ale pamiętam emocje, które towarzyszyły mi zanim się pojawiła. To był strach, niepewność czy podołam, czy dam sobie radę czy będę umiała być mamą. Tak wielu rzeczy nie wiedziałam, miałam wrażenie, że w ogóle nie jestem przygotowana na macierzyństwo. Z perspektywy czasu stwierdzam, że wcale nie musiałam być.

Co powiedziałabym sobie, zanim zostałam Mamą?

  1. Nie słuchaj ŻADNYCH rad. Naprawdę żadnych, od nikogo. Ludzie lubią dramatyzować, siać panikę, nakręcać się na to, co złego może się wydarzyć. Nie wiedzieć czemu, to właśnie kobiety zamiast w tym okresie wspierać przyszłe mamy, bardzo często demonizują macierzyństwo i próbują przekonać je, że teraz to będzie tak i tak. A wiecie co? Gówno prawda. Nikt nie wie, jak będzie. NIKT. Nie myśl, nie zastanawiaj się, co Cię czeka, bo to i tak się wydarzy. Skup się na tych przyjemniejszych rzeczach. Wiele kobiet przechodzi tę samą drogę, to dlaczego Ty miałabyś nie dać rady? Jestem najlepszym przykładem na to, że życie z maluchem może wyglądać zupełnie inaczej (prościej?)niż każdy próbował Ci to wmówić.

2. Będziesz dobrą mamą. Zanim córka się urodziła, wielokrotnie myślałam o tym, czy na pewno będę robić wszystko, jak należy i tak jak nakazują perfekcyjne instagramowe matki. Pomimo tego, że nie zawsze mam chęć na kreatywne zabawy, pozwalam od czasu do czasu zjeść jajko niespodzianka i obejrzeć bajkę, to nie definiuje mnie, jako złej matki. Wręcz przeciwnie. Jestem normalną i dobrą Mamą. Wiem o tym i czuję to,

3. Doceniaj i podziwiaj każdy dzień z dzieckiem. Nasz wspólny czas z córką przeleciał tak szybko, że nie wiem kiedy to się stało. Teraz mam poczucie, że nie wykorzystałam go w pełni, chociaż wiem, że tak nie jest. Robiłam wszystko, żebyśmy spędzali dużo czasu razem, jako rodzina. I zachwycałam się każdą nową umiejętnością. Jednak mam wrażenie, że czasem myślałam, że ona zawsze będzie taka malutka i tak bardzo moja, że zastanawiam się, co mogłam zrobić więcej.

4. Wszystko minie, więc nie daj się ponieść złym emocjom. Kolki, płacz, zmęczenie, nieprzespane noce, skoki rozwojowe, ząbkowanie – to okresy przejściowe. One nie będą trwały wiecznie. Choć w danej, trudnej chwili może wydawać Ci się, że dłużej nie wytrzymasz, to wytrzymasz to i jeszcze więcej. A po tych momentach, przyjdzie pierwsze “mamusiu”, pierwszy buziak, pierwsze przytulanie i to wynagrodzi wszystko.

5. Będziesz mogła nadal robić to, co lubisz. Spotkania z przyjaciółkami. Czytanie książek, Grillowanie. Czas dla siebie. I to się uda i to będzie Ci wychodzić naprawdę nieźle. Będziesz umiała być konsekwentna i to przyniesie rezultaty.

6. Twoje życie zmieni się, ale będzie cudowne. Ja nieustannie myślałam o tym, jakie będzie nasze życie po narodzinach dziecka. Jak odnajdziemy się w roli rodziców. Czy uda nam się utrzymać relacje z przyjaciółmi, chodzić na randki. Czy za bardzo nie zatracimy się w tym rodzicielstwie, stając się tylko rodzicami, a zapominając o sobie. Nic takiego się nie stało. Oczywiście, że zmieniło się wiele, ale tak naprawdę my, jako ludzie, nie zmieniliśmy się wcale. Mieliśmy fajne życie, do którego dołączyła nasza córka i stało się cudowne.

Dodaj komentarz