Route 66 nie istnieje

IMG_0593

W końcu dobiłam do końca Route 66 nie istnieje Wojciecha Orlińskiego. Piszę w końcu, ponieważ miałam bardzo duże oczekiwania, co do tej książki. Byłam strasznie podjarana, gdy przerzucałam nowe, pachniutkie strony i oglądałam zdjęcia. Bo w książce są naprawdę genialne i piękne fotografie, które z całą pewnością będą miłym dodatkiem do czytania.

IMG_0596

Kolejne rozdziały książki to przemierzanie Route 66 w rytm Bobby’ego Troupa (Get Your Kicks on) Route 66. Cytaty tekstu piosenki wyznaczają kolejne miejscowości na trasie i kolejne rozdziały. Wojciech Orliński wyrusza w drogę ze wschodu na zachód, czyli od Chicago do La i w ten sposób rozpoczyna swoją przygodę zabierają nas ze sobą. Choć już we wstępie zaznacza, że nie będzie to podróż pełna ekscytujących zawirowań, bo jest raczej podróżnikiem, który unika nieprzyjemnych niespodzianek.  W każdym razie właśnie tego zabrakło mi w książce. Autora w podróży, który opisując swoją drogę podzieli się również z nami swoimi przemyśleniami i odczuciami. Rozumiem, że nie taki był zamiar napisania tej książki, że głównym tematem miało być podążąnie legendarną Route 66, ale gdyby Wojciech Orliński opisałby więcej z własnego punktu widzenia byłoby ekstra. Niewątpliwie Route 66 nie istnieje jest skarbnicą wiedzy o USA, mijanych stanach i miejscowościach. Możecie dowiedzieć się tysiąca ciekawych historii i opowieści, które z całą pewnością umiliłyby Wam trasę gdybyście właśnie nią podróżowali. Byłaby to super opcja, by jechać według starej Route 66 i za przewodnika mając tę książkę i Wojciecha Orlińskiego. Zatrzymując się w poszczególnych miejscowościach moglibyście doczytać ciekawostki z książki, bo jest tu cała przydatnych wskazówek i fascynujących opowieści.

IMG_0599

Jak już wspomniałam genialnie byłoby podróżować z tą książką i równie genialne jest czytanie o tym i marzenie, że kiedyś sami przejedziemy tę trasę.  Jeśli marzycie o tym tak mocno jak ja to czytając zapragniecie tego jeszcze bardziej! Czasem brałam książkę do ręki i nie mogłam się oderwać. Niestety czasem również miałam tak, że strasznie dłużyły się i nudziły mnie opisy autora. Nie podzielam również jego humoru, a niektóre uwagi w tekście, które miały rozśmieszać powodowały, że tylko przewracałam oczami. Być może jednak Wam nie będzie to przeszkadzać tak jak mi i nie zwrócicie na to uwagi przez, co Route 66 nie istnieje będzie Wam się czytało jeszcze lepiej niż mi!

2 comments

Dodaj komentarz