Polskie morderczynie

polskie-morderczynie-b-iext21131510

Uwielbiam czytać książki, w których historie oparte są na faktach. To dodaje im autentyczności. Z natury jestem sceptyczna i często trudno jest mi uwierzyć w niektóre rzeczy, dlatego gdy czytam taką książkę i ktoś mi jednocześnie chce przekazać: ‘to wydarzyło się naprawdę’ to mam dowód.

A książka “Polskie morderczynie” Katarzyny Bondy to dla mnie namacalny dowód na to jak mało wiem o ludzkiej naturze. Bo to jest tak: widzisz zło w telewizji, gdzieś gdzie nie dotyka Ciebie bezpośrednio, więc z czasem przestajesz je zauważać. Potem wychodzą na wierzch takie historie jak mama Madzi z Sosnowca czy kobieta, która morduje swoje dzieci i trzyma je w zamrażalce. Przerażające? Na pewno. Jednak nadal jest trudno uwierzyć, że ludzie to robią. Trudno jest wierzyć w okrucieństwo.

Polskie morderczynie to historie 14 kobiet, z którymi rozmawiała autorka. Fragmenty tych rozmów oraz akty spraw kobiet były podstawą do napisania książki. Wstrząsające, prawdziwe i bardzo szczere- takie są wyznania morderczyń. Każda z nich jest inną kobietą, ma inną historie, ale łączy je jedno- zabiły człowieka. Znajdziemy tu historie maltretowanych, bitych i poniżanych kobiet, które nie mogły wytrzymać piekła i jedyne rozwiązanie widziały w zabójstwie. Ale są też kobiety, które zabiły z zemsty, dla zysku, czy “przez przypadek”. Są takie, które za murami więzienia zostawiły dzieci i rodzinę, i tylko czekają aż minie wyrok by do nich wrócić. Są też kobiety, które są same. Całe życie same. Zabijały same i po więzieniu też nikt i nic na nich nie czeka.

To smutne historie. Autentyczne. Autorka nie ocenia żadnej z bohaterek. Przytacza fragmenty rozmów, akty spraw i opisuje historię kobiet w taki sam sposób- bez emocji. Nie ocenia, nie krytykuje i nie broni nikogo. Daje czytelnikom możliwość wyciągnięcia własnych wniosków i zrozumienia. Trudno napisać, że książka jest przyjemna, ale na pewno jest interesująca. Spojrzenie na kobiety- morderczynie z ich punktu widzenia, poznanie ich historii, motywów zabójstw i ich osobowości są niezwykle ciekawe, przynajmniej dla mnie. To niewiarygodne, co kieruje człowiekiem, który jest  w stanie zabić drugiego człowieka. Co musi czuć. Jest to dla mnie niepojęte, niezrozumiałe. Kilka razy się zszokowałam, zdziwiłam, a nawet wkurzyłam czytając. Warto sięgnąć po “polskie morderczynie” chociażby po to, by mieć okazję znalezienia się w innej, tej złej rzeczywistości.

One comment

  1. Iza, Twoja Czytelniczka says:

    Na mnie największe wrażenie robiły pojawiające się kontrasty: historia kobiety, która mówi o tym, z jaką przyjemnością po opuszczeniu więzienia wróci do rodziny zestawione z aktami sprawy, a tam… kobieta, która maltretowała swoje dzieci; która ma tak zaburzone więzi, że nie jest w stanie wykrzesać z siebie wyższych uczuć; kobieta, której rodzina nie chce utrzymywać z nią kontaktu.

    Poza treścią ciekawy efekt dają też zdjęcia – takie przypomnienie, że nie trzeba być zakapiorem, żeby zabijać.

Dodaj komentarz