Książki

10801798_908668922490748_8074659517696278882_n

Gdy byłam małym dzieckiem nie chciałam zabawek. Jednak nie potrafiłam przejść obojętnie obok księgarni i nie zaciągnąć tam mamy, by kupiła mi nową książkę, którą musiała mi później czytać. Ot, takie dziecięce kaprysy. Dzisiaj mam (prawie) 24 lata i nie przeszło mi.  Mam totalnego bzika na punkcie książek. Dosłownie. Uwielbiam je wąchać, dotykać, kartkować i podziwiać na mojej półce. Każdy kto mnie zna wie o tym doskonale, dlatego uważam, że dość łatwo zrobić mi prezent. Dlaczego? Dlatego, że przeczytam niemal wszystko, co wpadnie mi w ręce. Do niedawna kupowałam każdą książkę, którą miałam ochotę przeczytać. W końcu zabrakło mi miejsca na ich trzymanie i połowę mojego dobytku oddałam do biblioteki. Dziś kupuję książki rozsądnie i z głową. Do mojej domowej biblioteczki trafiają przede wszystkim książki podróżnicze i reportaże. Odpuściłam sobie kupno powieści, które bez problemu mogę wypożyczyć, a zaczęłam inwestować w przepięknie wydane i zilustrowane książki, do których z całą pewnością będę wracać.

 

IMG_0586

Przez ostatni miesiąc wzbogaciłam się znów o pozycje, które zamierzam przeczytać w najbliższym czasie ( jak tylko ruszę książki do magisterki :D). Sześć książek widocznych na zdjęciu (jeśli nie widzicie tytułów to kliknijcie na fotkę :)) to prezenty świąteczne, a jedna z nich (“Schizofrenia. Moja droga przez szaleństwo”) to mój zakup.  Już nie mogę się doczekać aż wreszcie zacznę je czytać. Obecnie kończę reportaż “Route 66 nie istnieje” Wojciecha Orlińskiego, którego recenzja prawdopodobnie pojawi się na blogu.  Wszystkie książki ze zdjęcia to prawdziwe perełki dla mnie. Gdy dostałam je w swoje ręce przeglądałam bez końca zdjęcia i byłam zafascynowana jakością papieru.

Macie ochotę żebym napisała recenzję którejś z nich? Tematyka jest tak różnorodna, że z całą pewnością każdy znajdzie coś dla siebie!

4 comments

  1. Artur - sportowy blog says:

    Witam, interesujący wpis, choć powinno być trochę więcej zdjęć i ilustracji obrazujących tekst.
    Sam jeden wiem iż jest z tym kłopot – gdyż prowadzę swojego bloga (hiperłącze wyżej), niemniej jednak można sobie w jakiś
    sposób radzić grafikami z bezpłatnych banków – sxc.hu, wikimedii i analogicznych.

    Owocnego pisania i zachęcam do odwiedzin mojego www!

Dodaj komentarz