Kobiety Kaddafiego

Gdy tylko sesja się skończyła pierwsze, co zrobiłam to pobiegłam do biblioteki. Musiałam zaopatrzyć się w nadmiar książek na te upalne dni. Nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, w której leżę nad jeziorem, w ogrodzie i nie mam absolutnie nic do czytania. Po prostu nie ma takiej opcji. Gazety nie zaspokajają mojego czytelniczego głodu, dlatego zawsze gdy mam czas wyruszam na książkowe łowy.

Jednak do rzeczy.  Jedną z ostatnich książek, którą dorwałam i zdążyłam przeczytać są “#Kobiety Kaddafiego” Annick Cojean. Odkąd pamiętam mam dziwne zamiłowanie i pociąg do książek związanych ze światem, kulturą arabską. Najlepiej jeśli są to historie prawdziwe.

“Kobiety Kaddafiego” to historia brutalnie prawdziwa. Lata panowania jednego z najgorszych przywódców współczesnego świata to dla Libijczyków przerażający rozdział w ich historii. Nie o wszystkim świat usłyszał i pewnie są rzeczy, które nigdy nie trafią do opinii publicznej.  To co najbardziej skrywane, co jest tematem tabu w Libii i powodem do wstydu (?!) postanawia ujawnić Soraya.

Soraya to “bohaterka” tragicznej historii. Soraya należała do “kobiecej armii Papy Kaddafiego”. Gdy miała 15 lat została siłą zabrana ze szkoły do siedziby przywódcy, gdzie od tamtej pory była bita i gwałcona przez Kaddafiego. Nie była jedyna. Takich jak ona były dziesiątki, a może i  setki. Przywódca Libii otaczał się kobietami, które więził w swoim domu. Wykorzystywał je, poniżał, gwałcił i bił. Historia, którą opowiada Soraya jest niewiarygodna i trudno do zaakceptowania. Była jedną z nielicznych kobiet, która po śmierci Muammara Kaddafiego otwarcie odważyła się powiedzieć o tym, co działo się w domu przywódcy. Z czym się spotkała? Z odrzuceniem ze strony rodziny, z poniżaniem, z niedowierzaniem. Kultura i społeczeństwo libijskie nie są i pewnie jeszcze długo nie będą w stanie zrozumieć, że kobiety nie proszą się o gwałty i nie są winne temu, co im się przytrafia.

Niezwykle wstrząsająca opowieść o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami przywódców, głów państw, tam gdzie świat nie ma dostępu. Historia kobiet gwałconych, bitych i poniżanych, którym nikt nie mógł pomóc.

Chciałabym wierzyć, że to nieprawda, że takie zdarzenia nie mają miejsca w XXI wieku. A jednak.  Polecam każdemu. Ja czytałam z zapartym tchem!

 

Dodaj komentarz