Grand Budapest Hotel

indeks

Nie jestem krytykiem filmowym. Nie pamiętam nazwisk reżyserów, aktorów i często zapominam fabuły filmów. Mimo wszystko umiem skleić 2 zdania i napisać o tym czy film mi się podobał, czy nie.

Grand Budapest Hotel nie jest filmem w moim stylu. Poszłam ze znajomymi do kina, bo nie miałam nic lepszego do roboty, ale tuż przed wejściem do sali powiedziałam im: “jeśli to jest film dla jakiś psycholi to was zabiję”. ;D

Na samym początku denerwują mnie reklamy. Pół godziny reklam. Nie miałabym nic przeciwko, bo czasem lubię sobie pooglądać fajne i ciekawe, ale w kinach zazwyczaj lecą ciągle te same. I tylko 2 trailery filmów, nad czym ubolewam okropnie.

Pierwsze minuty filmu: jest mi zimno,skulam się pod kurtką i… prawie zasypiam.  Faktycznie początkowo film mnie nudzi i nie zapowiada się ciekawie. Zaczynam być zła, że wydałam kasę. Jestem Poznanianką, więc stwierdzam, że skoro już zapłaciłam za bilet to muszę film obejrzeć, nic nie może się zmarnować ;D

Nudnawe rozpoczęcie zmienia się powoli w ciekawą i tajemniczą historię.  Główny bohater- ekscentryczny portier słynnego hotelu Grand Budapest Hotel i jego protegowany- młody boy hotelowy przeżywają niezwykłą przygodę. Jaką? Oczywiście chodzi o kobiety, zabójstwo i pieniądze. Podoba mi się konstrukcja filmu (jest takie określenie?). Początek, z pozoru bez sensu idealnie komponuje się z zakończeniem, a wplatając pomiędzy całą historię efekt jest zaskakujący 🙂

Choć Momentami Grand Budapest Hotel dłuży się to czarny humor, trochę dramatu i niespodziewane wydarzenia sprawiają, że film ogląda się naprawdę dobrze. Kilka razy zaśmiałam się naprawdę głośno i byłam mega ciekawa zakończenia ( to chyba dobrze świadczy o filmie?:)). Jednak ani historia, ani sam film nie urzekłby bez genialnego aktora-Ralpha Fiennes’a. Gra głównego bohatera i od pierwszych minut wzbudza sympatię (przynajmniej moją).  Jest elegancki, zabawny, ironiczny i idealnie pasuje do klimatu filmu. Bardzo na tak!

Podsumowując nie żałuję wydanych pieniędzy i jestem zaskoczona, że Grand Budapest Hotel mi się podobał. Wychodzi na to, że czasem warto dać szansę czemuś nowemu 😉 I z całą pewnością nie jest to film dla “psycholi” :p

Na filmwebie dałam ocenę 7/10 ;D To dużo jak na mnie! ^^

Dodaj komentarz