Wracam

To 100 wpis na blogu. Miał być wyjątkowy i rzeczywiście taki będzie. Opowiem Wam, co się ze mną stało, jak płynie mi życie i, dlaczego tak bardzo tęskniłam za pisaniem!

Obiecałam sobie, że jeśli któregoś dnia skończę pracować przed 22, to napiszę post. Szkoda, że stało się to dopiero pod sam koniec tak intensywnego miesiąca, jakim był dla mnie styczeń. Za brak postów opieprzał mnie każdy po kolei. A ja tylko wzdychałam i mówiłam: “nie mam sił pisać” “nie mam czasu by tu wejść”. Jednak nie wiedziałam, jak bardzo mi tego brakuje. Pomimo, że każdego dnia piszę, to jednak tęskniłam za innym rodzajem pisania. Za recenzjami restauracji, za książkami i swobodą, jaką daje mi blog.

barley

Do tej pory nie rozumiałam, czym jest brak czasu. Obecnie cierpię na patologiczny brak czasu, więc już doskonale wiem, jak to smakuje. I na pewno wielu z Was rozumie, że to nic przyjemnego. Nie pamiętam, kiedy byłam z koleżankami na kawie i nie myślałam o tym, ile jeszcze mam do zrobienia. Nie wiem, jak długo już mój narzeczony ogląda jedynie moje plecy. I nie umiem sobie przypomnieć, kiedy spontanicznie wyszłam gdzieś w środku tygodnia.

Stałam się nudziarą. Pracoholikiem wpatrzonym w komputer. Osobą, którą nigdy nie chciałam być. Jednak życie bardzo szybko weryfikuje, co chcesz a co musisz.

Spędzam całe dnie przed monitorem i czuję, że tak dalej być nie powinno. Jednak wiem, że to będzie jeszcze trwało i trwało. Póki nie osiągnę tego, co sobie wymarzyłam, to będę dawać z siebie całkowite maksimum.

Nie chcę jednak marudzić, bo w międzyczasie dzieje się tyle fantastycznych rzeczy, że szkoda byłoby o nich nie wspomnieć.

Najważniejsze – mam swoją wymarzoną salę na weselę, przed którym broniłam się rękoma i nogami. Jednak jak typowa baba stwierdziłam, że piękny ślub musi być. W ten oto sposób pomysł na niewielkie przyjęcie odszedł w zapomnienie. Będzie ślub i wesele. A ja nie mogę się doczekać, bo będzie właśnie takie o jakim skrycie marzyłam.

Wciąż wiele musi się zmienić, żeby było idealnie. Jestem wiecznie niezadowolona i nigdy nie nauczę cieszyć się z tego, co mam. Ciągle chcę więcej i robię wszystko, żeby to więcej mieć.

Jedno jest pewne – będę wracać na bloga i zrobię wszystko, żeby go nie zaniedbać. Obiecuję Wam recenzje wielu ciekawych książek ( na czytanie zawsze jest czas), nowych restauracji (jedzenia nie odmawiam) i więcej mnie, tylko dajcie mi jeszcze trochę czasu.

Dodaj komentarz