Studia… i co dalej?

1347574808_hmpoor_600

STEREOTYPY O STUDENTACH

 1. Każdy kto idzie na studia jest leniem, który chce przedłużyć sobie młodość żyjąc na garnuszku rodziców.

 2. Wszystkie kierunki studiów są do dupy

3. Studia to tylko papier, który nie przydaje się w życiu

 4. Studia i wykształcenie można sobie kupić.

 5. Po studiach humanistycznych nie ma pracy

6. Studia niczego nie uczą, nic się na nich nie robi tylko imprezuje

 7. Każdy może skończyć studia.

JA TO ROZUMIEM

Przyznać się ile razy ktoś z Was coś takiego usłyszał od znajomych, którzy nigdy nie studiowali? Przyznać się ile razy Wy komukolwiek tak powiedzieliście? Ja się przyznaję do punktu numer 7. Dlaczego? Dlatego, że taka prawda. Do skończenia studiów ( NIE WSZYSTKICH) potrzebujecie jedynie odrobiny dobrej woli i samozaparcia (ja na przykład nigdy w życiu nie skończyłabym medycyny, bo się do tego nie nadaję). Nie musicie nawet lubić tego o czym się uczycie. Wystarczy, że przysiądziecie i jesteście w stanie zdać sesję (to czy będzie Wam się chciało pisać magisterkę to zupełnie inna kwestia). Na wielu kierunkach tak to właśnie wygląda. Trafiają na nie zabłąkani, którzy nie wiedzą, co ze sobą począć po szkołach średnich. W efekcie jest dużo studentów i dużo kierunków studiów, które tworzone są tylko po to by wszyscy zabłąkani i niezdecydowani mogli znaleźć sobie ciepłe miejsce na kolejnych 5 lat. Obecnie to uczelnie walczą o studentów, nie studenci o uczelnię. Nie chcę nikogo obrażać, ale tak niestety to wygląda. Zatrzymajcie się tu na chwilę i pomyślcie o przynajmniej trzech kierunkach studiów, które są totalnie bez sensu… Macie? Ja mam. Po co? Po co one w ogóle kiedykolwiek powstały? Żeby być kołem ratunkowym dla ludzi, którzy nie wiedzą, co chcą ze sobą zrobić? Żeby wszyscy absolwenci mogli być dumni z tytułu magistra? Żeby rodzice byli z nas dumni, bo przecież studiujemy? Nie o to w tym chodzi. Potem nie dziwmy się, że ludzie mówią o bezrobotnych magistrach. Tak może by mówili o bezrobotnych bez tytułu. Chodzi  o to, że nie każdy studiować musi i nie każdy się do tego nadaje. Ja to rozumiem i szanuję. Nie jest trudno dostać się na studia, nie ma egzaminów wstępnych, a studenci przestali być elitą. Kiedyś było inaczej i wielka szkoda, że to się zmieniło.

SZANUJ

1352902017_3jbx3a_600

Uwierzcie mi jednak na słowo, że dużo jest ludzi, którzy poszli na studia bo widzą w tym sens. Kręci ich wybrany kierunek, chcą związać nim przyszłość, wierzą, że studia mają znaczenie i przede wszystkim są świadomi tego, że bez wyższego wykształcenia ich kariera może stanąć na pewnym etapie i nie ruszyć dalej. To są ludzie, którym zależy, którzy chcą i oni na pewno nie poszli studiować by przeczekać 5 lat bezczynnie. Są pewni tego, co chcą robić w życiu, a studia są dodatkiem do osiągania tego. Nie każdy student jest leniem. Nie każdy student po studiach humanistycznych będzie bezrobotny. Nie każdy kto kończy studia jest idiotą. “Papier”, czyli dyplom to nie jest zwykły tam papier, ale dowód, że pracowałeś i w większości zasłużyłeś na tytuł magistra. Studia rozwijają. Jakkolwiek śmiesznie to brzmi to taka jest prawda. Wszyscy, którzy zarzucają, że studia nie uczą zawodu mają rację. Studia nie nauczą Cię jak być dobrym prawnikiem, dziennikarzem, managerem, dyrektorem, nauczycielem, biologiem, lekarzem, architektem, informatykiem. Oczywiście, że nie. Studiowanie przygotuje Cię, da podstawy, pokaże możliwe ścieżki rozwoju i ukierunkuje Cię. Kolejny banał: studia poszerzają Twoje horyzonty. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to w porządku, ale wiedzcie, że nic bardziej nie drażni mnie niż demotywatory w powyższym stylu. Zazwyczaj tworzą je ludzie, którzy ze studiowaniem nie mieli nigdy nic wspólnego i, którzy zgadzają się ze wszystkimi wypisanymi przeze mnie u góry zdaniami. No ja Was proszę. Jeśli ja potrafię uszanować i zrozumieć to, że ktoś nie ma potrzeby/ochoty/przekonania do studiowania to dlaczego takie osoby nie szanują mojej decyzji? Być może dziś to on będzie miał pracę, a ja marny papier w ręce i nic poza tym, ale kto wie co będzie za kilka lat?

NIE STUDENTÓW WINA

Mimo, że na początku tak krytycznie wyraziłam się o niektórych kierunkach i osobach, które idą na byle jakie studia byle tylko mieć papier, to tak naprawdę nie jest to winą studentów. Jeśli można zdobyć wykształcenie bez ogromnego wysiłku to dlaczego nie? I znów dodam, że oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich kierunkach, tylko tych naprawdę, naprawdę bezużytecznych.  Za dużo bezsensownych kierunków studiów, brak egzaminów wstępnych to powody, dla których tylu bezrobotnych ma tytuł magistra.  Dobrze byłoby powrócić do czasów, w których na studia szli tylko Ci, którzy naprawdę tego chcieli i, którzy naprawdę się do tego nadawali. Wtedy studenci znów byliby elitą.

Dodaj komentarz