Jak przez pryzmat ślubu dowiedzieć się komu na Tobie zależy?

Ślub, ślub, ślub. Tylko to mam od ostatniego miesiąca w głowie. I chociaż na co dzień rozbita jestem pomiędzy ślubem, projektem domu, pracą i zleceniami, to właśnie dopięcie wesela na ostatni guzik jest dla mnie sprawą priorytetową.

W to, niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu, zaangażowana jest cała rodzina. I jest to całkiem zrozumiałe. Jednak mi w przygotowaniach do tego specjalnego dnia towarzyszy szereg innych osób. Wiecie, to całkiem zabawne.  W natłoku codziennych spraw nie zawsze dostrzegasz ludzi wokół siebie, często też nie doceniasz tego, co dla Ciebie robią. Ja widzę i doceniam, szczególnie teraz, gdy przed ślubem wszystkie moje przyjaciółki angażują się w organizację razem ze mną. Jestem im za to tak bardzo wdzięczna, że pewnie nigdy nie będę umiała wyrazić tego słowami. Dużo łatwiej mi napisać “dziękuję”, niż powiedzieć, że cenię każdego, kto pomaga mi sprawić, żeby ten dzień był wyjątkowy.

Wiecie, że dopiero ta organizacja i ślubny szał uświadomił mi, dla kogo jestem tak naprawdę ważna? Nikt nie angażuje się, nie pomaga Ci i nie jest z Tobą przez cały ten czas, jeśli mu na Tobie nie zależy. A ja teraz widzę, ilu osobom zależy na mnie! Moja najlepsza przyjaciółka potrafi wziąć urlop, przyjechać z Warszawy tylko po to, żeby być ze mną na przymiarkach do mojej sukni. Inna przyjaciółka obładowana zakupami przyjeżdża do mnie, że pomóc mi w przygotowaniu ślubnych dekoracji ( właściwie robi je za mnie, bo ja tylko potrafię skleić sobie palcem klejem). Kolejna regularnie przesyła mi wiadomości, jak to bardzo cieszy się na mój ślub i nie może się doczekać i, że ze wzruszenia spłynie jej cały makijaż. Jeszcze inna sumiennie zbierała mi słoiczki i nieustannie pyta, jak idą mi przygotowania, chociaż sama niedługo bierze ślub. Jeszcze kolejna już dawno zdradziła mi, że szykuje dla nas niespodziankę – piosenkę. Ze wzruszenia się niemal poryczałam. Nie umiem też zliczyć, ile razy reszta moich przyjaciółek i najbliższych dziewczyn zadawało mi pytania, czy nie potrzebuję pomocy, uspokajała, że wszystko będzie dobrze, gdy wpadałam w panikę. Nigdy w życiu nie sądziłam, że otaczają mnie takie osoby. Osoby, które tak bardzo chcą angażować się w moje życie, tak bardzo chcą być ze mną w najważniejszych chwilach i robią to, bo… im na mnie zależy. Doceniam to, bo wiem, jak trudno dziś znaleźć kogoś, kto pomoże Ci bezinteresownie. Jestem za to cholernie wdzięczna. I nie da wyrazić się tego słowami.

Od dawna powtarzam, że mam szczęście do ludzi.Obecnie otaczają mnie w życiu jedynie cudowne osoby. Trudno jest mi uwierzyć, że ze mną wytrzymują, bo doskonale wiem, że mam trudny charakter i nie zawsze jestem przyjaciółką idealną. Jakimś cudem – ONE- te moje wyjątkowe dziewczyny, które różnią się od siebie pod wieloma względami stoją za mną murem i pomagają mi organizować ślub i wspierają mnie codziennie dobrym słowem.

To właśnie przez pryzmat ważnych wydarzeń w Twoim życiu widzisz jacy są ludzie wokół Ciebie. Doceniasz tych, którzy pomagają Ci bezinteresowni, którzy szczerze się Tobą interesują, bo im na Tobie zależy. Niestety nagle okazuje się też, że osoby, za które kiedyś dałbyś odciąć sobie rękę są teraz całkowicie obce. Nie wiesz, jak ktoś, kogo nazywałeś najlepszym przyjacielem, nagle ma Cię w dupie i przestaje się dla Ciebie w jakikolwiek sposób liczyć. I ktoś, kto myślałeś, że będzie już zawsze, olewa Twój ważny dzień.

To śmieszne. Ja przez pryzmat organizacji ślubu zauważyłam, jak wiele mam osób, którym na mnie zależy. Niestety wśród całej masy tych wyjątkowych przyjaciół, zawsze znajdzie się ktoś, kto zawiedzie na ostatniej prostej. Wiesz, co? Olej to. Zasługujesz na coś lepszego. Skup się na tym, żeby docenić tych, którzy sa z Tobą, niż marnować energię na tych, którzy Cię olali.

 

 

 

Dodaj komentarz