O co chodzi z tym Sylwestrem?

Święta, Święta i po Świętach. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej ten świąteczny czas zleciał mi tak szybko. Wciąż trudno jest mi pogodzić się z myślą, że skończyłam szkołę, studia i skończyły się moje długie ferie. Teraz doceniam Święta, jak nigdy wcześniej i tym bardziej żałuję, że trwają tak krótko.

Jednak nie mogę się doczekać tego, co dopiero ma przyjść! Przed Nami Sylwester!

Kiedyś nie lubiłam Sylwestra. Albo nie przemawiała do mnie idea tego, że absolutnie MUSZĘ gdzieś wyjść. Chociaż teraz, jak patrzę z perspektywy czasu to było  głupie. Bo wiecie, zauważyłam pewną modę. To jest moda na “nielubienie” i moda na hejtowanie wszystkiego, co lubi większość społeczeństwa. Coraz częściej spotykam się z taką postawą i doprowadza mnie ona do szaleństwa. Jest kilka rzeczy, które szczególnie mnie drażnią w ludziach. Próba zmiany mojego sposobu myślenia na “swój” jest jedną z nich. Ale do rzeczy. Nawet, jeśli uważasz, że Sylwester jest do dupy i okazujesz pogardę dla wszystkich, którzy tak bardzo na niego czekają – nie chcę o tym wiedzieć :). Jestem na etapie swojego życia, że staram się cieszyć z małych rzeczy i uczę się nie wymagać za dużo, więc nie potrzebuję gadania, które osłabia mój entuzjazm. W tym roku cholernie cieszę się na Sylwestra i jestem wściekła, gdy ktoś próbuje stopować moją radość!

Czeka nas kolejny, fantastyczny wyjazd z naszą paczką. Sylwestra spędzamy nad morzem! I nie mogę się doczekać! Od kilku lat polubiłam świętować ostatnią noc w roku. Zawsze daje nadzieję, że nadejdzie nowy i lepszy czas. Gdy o północy stoję i piję szampana w migawkach odtwarzam sobie minione chwile w konkretnym roku i zawsze bierze mnie na głupie sentymenty. Zazwyczaj sprowadzają się do jednego – czas biegnie tak cholernie szybko, że czasem boję się, że mi go zabraknie. Wszystko, co przeżywamy mija i nie zdążymy się tym nacieszyć. Sylwester to taki  mały punkt, oznaczający jednocześnie koniec i początek. To niezwykle ekscytujące, gdy spędzasz go ze wspaniałymi ludźmi, rozglądasz się wokół i życzysz sobie, żeby zawsze byli. Co roku powtarzam sobie jedno zdanie na Nowy Rok – “żeby było dobrze, żebym była szczęśliwa”. Po prostu. Tylko tyle. A potem gdzieś z boku uronię łzy. Sylwester działa na mnie trochę sentymentalnie.

Dlatego tak – Sylwester jest od tego, żeby się bawić. To ostatni dzień w roku, czas przemyśleń, refleksji, podsumowań i oceny tego wszystkiego, co było. Polubiłam Sylwestra. Odkryłam jego magię i uważam, że jest niezwykły.

Dlatego nie rozumiem gadania ludzi, którzy mnie do niego zniechęcają. Nie chcesz? Nie baw się. Zostań w domu, rób, co chcesz. Ale nie odbieraj mi radości.

Ja w tym roku będę się cudownie bawić. Spędzę czas z wspaniałymi ludźmi. O północy oglądając fajerwerki na plaży pocałuję swojego przyszłego męża. Uściskam przyjaciół. Wypiję litry szampana. Będę głośno śpiewać. Zadzwonię z życzeniami do rodziców i brata. Następnego dnia będę leżeć w świątecznych skarpetach, dresie i bawić się kolejny dzień! 2017 zapowiada się niezwykle, więc zasługuje na właściwe przywitanie.

 

 

 

 

Dodaj komentarz