Nowy Rok

Witam Was najcieplej jak potrafię w styczniu Nowego Roku!  Zniknęłam z bloga i wylogowałam się do życia na okres świąteczno-noworoczny, ale czas powrócić. Niedobrze jest być tak długo nieobecnym ( zwłaszcza, że przysięgłam sobie, że nie zaniedbam tego bloga!) , choć dla mnie ta nieobecność była czasem błogiego spokoju i chwil spędzonych z rodziną i znajomymi.

30301c2566a3c8846b2eb52a18cb88b5

Kiedyś uważałam, że Sylwester jest dniem przełomowym w ciągu całego roku i skrycie wierzyłam, że następny dzień to szansa na rozpoczęcie czegoś nowego i niezwykłego. Oczywiście, że może tak być. Dlatego zapisywałam całe kartki z postanowieniami i głęboko wierzyłam, że wszystkiego dokonam, bo przecież jest NOWY ROK. Bzdura. Pod koniec roku nie mogłam przypomnieć sobie moich postanowień i jestem pewna, że połowy z nich nie zrealizowałam, bo przestały być aktualne. Życie zmienia się z dnia na dzień. Każdy dzień to nowa historia, która definiuje  następne. To, co było ważne w styczniu przestaje liczyć się w lipcu. Pojawiają się nowe cele i plany. Nie wiem, co przyniesie życie i choć bardzo chciałabym zaplanować sobie cały rok naprzód nie potrafię tego zrobić.  Dlatego odkąd gubię swoje kartki przestałam robić jakiekolwiek postanowienia noworoczne. Wiecie takie w stylu: zacznę ćwiczyć, będę zdrowo się odżywiać, będę miła i sympatyczna dla każdego człowieka.

Teraz mam tylko cele do realizacji.

Życzę Wam i sobie cudownych 365 dni w roku. Spełnienia i radości z realizacji marzeń. Życzę również sobie, by “Poswojemu” miało swoje miejsce w sieci.

2 comments

  1. Izu says:

    Dobrze gadasz, plany a cele to coś zupełnie innego. Plan się posypie i go porzucasz, cel trzeba realizować niezależnie od wszystkiego. Wytrwałości kochana i radości na ten Nowy Rok 😉

Dodaj komentarz