Nie kręci mnie IKEA

 rotera-latarenka-bia-y__73328_PE189972_S4

To już czas! Czas, w którym wszystkich ogarnia świąteczna gorączka i zakupowy szał. Całe szczęście, że większość prezentów świątecznych załatwiam dużo wcześniej i to przez Internet. Dzięki za sklepy internetowe! W każdym razie zmuszona dziś byłam udać się do poznańskich galerii. Nie cierpię tego robić w weekend, wierzcie mi na słowo.  W weekend galerie handlowe przeżywają oblężenie. Wiedziałam o tym, dlatego po kilka drobiazgów do Ikei postanowiłam wybrać się od rana. To był poważny błąd. Nigdy, absolutnie nigdy nie jedźcie do Ikei w niedzielny poranek! Posłuchajcie mojej rady i weźcie ją sobie do serca. Cała Wielkopolska zjechała się do Ikea Poznań 7 grudnia w południe. Dosłownie. I nie potrafię tego zrozumieć. Może gdyby dawali coś za darmo byłoby to bardziej zrozumiałe. W innym przypadku absolutnie nie.

Nie rozumiem tego, co Ci wszyscy ludzie (z całej Wielkopolski! a wiem po rejestracjach) robią w niedzielny poranek w Ikei. Może to hipokryzja z mojej strony, bo przecież ja też tam byłam. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że droga zajmuje mi 5 minut i potrzebowałam zaledwie kilku drobiazgów. Będę z Wami całkiem szczera, za co pewnie wielu z Was może mnie zlinczować za rozpowszechnianie herezji, ale IKEA WCALE NIE URYWA DUPY. Lubię kupować tam drobiazgi i dodatki do domu, takie jak świeczki, szklanki i inne małe pierdoły, ale nie wyobrażam sobie urządzać mieszkania w Ikei. Dlaczego? Wydaje mi się, że dużo mebli  jest krótkotrwałego użytku, a niektóre rzeczy są troszkę tandetne i pasują jedynie do studenckich mieszkań. Wydaje mi się, że dużo ludzi uważa za szczyty wyżyn designerskich i nie wyobraża sobie urządzania wnętrz bez białych komód, białej pościeli i białych dodatków z Ikei. Potem pełno artystycznych i wnętrzarskich zdjęć możecie znaleźć na Instagramie z hasztag Ikea i hasztag interiors.  Kocham biały kolor, który aktualnie został mi zobrzydzony przez ludzi, którzy lansują białe wnętrza. Szkoda.  Ta cała biel kojarzy mi się teraz z oddziałem szpitala psychiatrycznego. Ale wracając do Ikei, to wiedzcie, że nie jest to jedyny słuszny sklep z dodatkami w Poznaniu. Rozumiem, że modnym jest wkładanie pędzli od makijażu do kubków lub pstrykanie zdjęć białych latarenek, ale ja się buntuję. Moja dzisiejsza wizyta w Ikei zniechęciła mnie na jakiś czas i zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie kręci mnie Ikea.

 

źr. obrazka: www.ikea.com

5 comments

  1. Martusia says:

    Sądzę, że żadna z poznańskich galerii w ten weekend zaczynając od piątku nie była dobrym wyborem, gdyż w piątek i sobotę kupowano prezenty na mikołajki, wychodzono jeść i do kin… dziś było ich równie wiele, niestety mogę to stwierdzić, że szczególnie w piątek jadąc na uczelnię zamiast zając mi to między 25-40 minut zajęło mi 1,5h, to jakaś porażka gdy trzeba całe miasto przejechać…. Wczoraj musiałam odwiedzić galerie malta i gdy zobaczyłam ochroniarzy w kamizelkach “kierowanie ruchem”, ogrom rejestracji z całej wielkopolski i ludzi, którzy nie potrafią tam parkować (przecież auto na środku przejazdu jest całkiem spoko) a do galerii wybrali się na na spacer w tempie ślimaka…. myślałam ze dostanę furii
    a w niedziele koło południa to do Ikei wiesz po co ludzie jadą…?? na obiad 😛

  2. kal says:

    Zgadzam się absolutnie. W Galerii Malta ludzie zachowują się jakby pierwszy raz siedzieli za kółkiem. Masakra! Co do jedzenia obiadu w Ikei. Serio? Przecież tam jedzenie jest mega niesmaczne! Pozdrawiam

  3. nowe technologie says:

    Witam. Redaguję portal wielotematyczny – koncentruję się na newsach z miast
    śląska, jednakże dodaję też wskazówki i materiały z różnych
    sfer życia. Jeśli masz wolę – wpadnij do mnie, podrzuć linka, oczko czy coś.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz