Jak wybrać psa dla siebie?

Nie miałam jeszcze okazji by wspomnieć o mojej bezgranicznej miłości do psów. Uważam, że największa i najszczersza przyjaźń jaka istnieje to przyjaźń człowieka z psem. Wiem, wiem brzmi to śmiesznie, a gdy powtarzam to mojej babci słyszę tylko “aaa..idź mi, za moich czasów psy były przy budach na dworze”. Pominę milczeniem jej opinię, bo nie mogę się z nią w ogóle zgodzić. Nie o moją babcię jednak tu chodzi.

Pies to bezgraniczna miłość, zaufanie i lojalność. Absolutnie nic nie jest w stanie zastąpić mi ucieszonej mordki, merdania ogonem i radości psiaka biegnącego do mnie z kapciem w pysku, gdy po całym dniu wracam do domu (no może poza wodą rankiem po imprezie, albo śniadaniem do łóżka).

Napiszę rzecz oczywistą: zwierzę to nie tylko przyjemność. Zaskakujące? Wątpię, lecz niektórzy o tym zapominają. Wydaje im się,  że pies to tylko tulenie i głaskanie.  To OGROMNY i jeszcze raz OGROMNY obowiązek. To zobowiązanie na kilkanaście lat i jeśli nie jesteście pewni, czy chcecie się go podjąć- odpuście.

Swojego pierwszego, wymarzonego i wyproszonego psa dostałam w wieku 7 lat.  Pinczer miniaturka.  Nie przepadam za małymi psami, ale wtedy cieszyłam się jak głupia. Byłam za młoda, by zrozumieć obowiązek oraz więź łączącą człowieka ze zwierzakiem. Był z nami 12 lat.

Po stracie tego psa musieliśmy z rodziną podjąć decyzję, czy chcemy mieć kolejnego. Wybór był oczywisty: dom bez psiaka jest pusty. To był w pełni świadomy i przemyślany wybór. Każdy z nas wiedział, że jest gotowy wziąć na siebie dodatkowy obowiązek i tym samym zaczęliśmy szukać.

Jak wybrać psa dla siebie?

1. WYBÓR RASY

Na rasę owczarek australijski trafiłam czytając jakiś artykuł. Zainteresowałam się, bo byliśmy na etapie wyboru idealnego psa dla nas. Zaczęłam czytać więcej i szukać informacji o tej konkretnej rasie. Byłam co raz bardziej na tak. Czułam, że to pies dla nas. Przyjacielski, radosny, z którym wreszcie będę mogła chodzić na długie spacery. Przeglądałam fora, czytałam i upewniałam się, że owczarek australijski będzie idealny.

Widzę takie sytuacje i słyszę historie, gdzie ludzie kupują psa, bo im się podoba, jest słodki i dzieci chcą.  Potem na osiedlach toczą się wielkie, grube i agresywne (!!!) labradory, bo przecież nikt nie pomyśli, że mały słodki piesek z reklamy kiedyś urośnie. Z czego to wynika? Z niewiedzy i głupoty. Ludzie kupują psa, bo są uroczymi szczeniaczkami, a potem dziwimy się, że schroniska są przepełnione.

Jeśli jesteś leniem i chcesz psa kanapowca NIE KUPUJ takiego, który wymaga dużo ruchu. Jeśli wiesz, że nie będziesz mógł poświęcić odpowiednią ilość czasu na jego tresurę to kup psiaka, który nie wymaga silnej ręki, i nie zniszczy mieszkania, kiedy nie otrzyma 100% Twojej uwagi.

2. HODOWLA

Gdy jesteście już 100% pewni psa, którego chcecie (oczywiście nie musi być to pies rasowy, te ze schroniska będą tak samo kochane i wierne)  poszukajcie dobrej hodowli.

Gdy my szukaliśmy naszego psiaka przeglądaliśmy hodowle, sprawdzaliśmy je w Związku Kynologicznym, szukaliśmy opinii. Nie chcieliśmy by nasz pies był ofiarę pseudohodowli, w której suki traktowane są jak taśma produkcyjna. Po naszego psiaka jechaliśmy ponad 150km. Najpierw zaproszono nas byśmy obejrzeli szczeniaka, zobaczyli w jakich warunkach przebywają jego rodzice. To niesamowicie ważne- mieć okazje zobaczenia hodowli od wewnątrz.

Małego odebraliśmy, gdy miał 9 tygodni (pamiętajcie, że szczeniaki NIE powinny być wcześniej odstawiane od matki) i podpisaliśmy umowę z hodowcą ( to też BARDZO ważne, żeby wiedzieć jakie prawa mają obie strony).

Na dziś tyle informacji związanych z wyborem i kupnem swojego wymarzonego psiaka. Z czasem pojawi się więcej wpisów dotyczących wychowania, pielęgnacji i mojego Astora w roli głównej. 🙂

One comment

Dodaj komentarz