Jak przetrwać jesień?

Kalendarzowe lato oficjalnie dobiegło końca. Chociaż dni już od jakiegoś czasu stawały się krótsze, a wieczory chłodniejsze to nienawidzę tego momentu przejścia z lata na jesień. Dla mnie oznacza to powrót na stałe do Poznania, a jeśli obecna pora roku nie będzie tą piękną złotą polską jesienią, to jestem pewna, że w najbliższym czasie stanę się bardzo marudna. Rok temu próbowałam Was przekonać, że jesień wcale nie musi być taka zła (klik). I nadal tak twierdzę, jednak obecna sytuacja w jakiej się znajduje powoduje, że ogarnia mnie nostalgia i jestem bardziej podatna na jesienną chandrę.

Czuję, że dyskretnie się podkrada i powoli jej ulegam. Właśnie dlatego postanowiłam stworzyć moją własną listę, która pomoże mi przetrwać najgorszy okres w roku, który zaczyna się w październiku ( już nawet moje urodziny wypadające w tym miesiącu nie sprawiają, że chce mi się czekać na jego nadejście) a kończy w marcu.

download

Wiecie jak przetrwać jesień?

Nie nastawiaj wielu budzików
Zazwyczaj nastawiam budzik na 7.00 i po kilkunastu dodatkowych drzemkach budzę się o 7.30. W efekcie jestem jeszcze bardziej niewyspana i mam ochotę roztrzaskać swój telefon o ścianę. Jesienią i tak trudno jest zwlec się z łóżka, gdy na dworze ciemno, szaro i pada. Przedłużanie snu jest mordęgą, bo i tak ostatecznie prowadzi do nieuniknionego – wstania. Słyszysz, że coś dzwoni Ci pod poduszą od rana? Wstań. Od razu. Dzięki temu będziesz mieć czas, żeby w domu, na spokojnie wypić kawę i przygotować pyszne śniadanie. Sprawdzone. Działa.

Organizuj posiadówki ze znajomymi

Wiem, że wiosna i lato najbardziej sprzyjają życiu towarzyskiemu, bo jesienią to tylko zakopać się pod koc i nie wychodzić z domu. Ale jest duża szansa, że dostaniecie na łeb, mówię Wam. Bardzo często nie mam ochoty chodzić na imprezy, gdy jest zimno. Nie chce mi się i szukam wszystkich możliwych wymówek, żeby tego uniknąć. Zamiast tego wolę kupić butelkę wina i/lub czegoś mocniejszego, przygotować przekąski, zebrać znajomych i zostać w domu. Miło, ciepło i przytulnie.

Zrób to, czego nie chce Ci się robić latem

Jest masa rzeczy, które chętniej robię, gdy jest jesień a na dworze zimno. Latem nie sprzątam i rzadko gotuję. Kiedy przeczyta to moja mama na pewno pomyśli sobie, że praktycznie to ja wcale nie sprzątam (haha), ale latem po prostu nie robię tego jeszcze częściej. Gdy przychodzi jesień reorganizują swoją szafę, wydaję niepotrzebne ciuchy i robię miejsce na jesienną garderobę. Często też na nowo układam swoje cenne książki na półkach tak, żeby ulubione tytuły były najlepiej widoczne.

Podobnie jest u mnie z gotowaniem. Bardzo to lubię, ale latem nie chce mi się marnować czasu i wspaniałej pogody w nagrzanej kuchni, więc nie gotuję. Natomiast jesienią to co innego. Chętnie stoję przy garach, żeby przygotować moje ulubione rozgrzewające zupy kremy.

Pisz bloga

Ten punkt kieruję i zapisuję z myślą o sobie. Latem nie mam możliwości, żeby regularnie coś publikować. Rzadko jestem w Poznaniu, a na mojej wsi nie mam dostępu do stałego łącza internetowego (można? można!). Jednak jesienią za punkt honoru biorę sobie regularne pisanie.

Odliczaj do Świąt

KOCHAM Święta. To jedyny jasny punkt w okresie październik – marzec,  na który wyczekuję. Uwielbiam te wszystkie tandetne ozdoby, przygotowania, a płytę z kolędami słucham w aucie już od początku grudnia. Po Bożym Narodzeniu i Sylwestrze (nie lubię!) czas jakoś szybciej zaczyna płynąć i czuć zbliżającą się wiosnę.

Rób wszystko to, co sprawi Ci przyjemność

Chcesz spędzić cały weekend w piżamie i oglądać telewizję? Spoko. Nie musisz się zastanawiać, czy właśnie marnujesz słońce na zewnątrz. Wybierz się do kina na premierę fajnego filmu, kup nachosy i ciesz się ich smakiem – do lata zdążysz je spalić. Obejrzyj cały sezon ulubionego serialu. Weź psa na długi spacer do lasu. Organizuj sobie fajne weekendy – zaproś narzeczonego na romantyczną kolację lub zorganizuj domówkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oglądaj zdjęcia i planuj następne wakacje

Moje wspomnienia w postaci zdjęć z wakacji opublikowałam już na blogu (klik). Jednak mam ich zdecydowanie więcej i uwielbiam do nich wracać. Bardzo często oglądam zdjęcia z minionych wakacji, ustawiam sobie letnią tapetę i myślę o tym, gdzie wybrać się w następnym roku. Czas szybciej płynie, kiedy masz na co wyczekiwać :).

W tym roku nie dam się jesiennej depresji.Wam również tego życzę.

One comment

Dodaj komentarz