Gry na imprezę

Zaczęło się oficjalnie lato! Dla mnie czerwiec był dość napiętym miesiącem, bo sesja w tym roku wyjątkowo dała mi popalić! Jednak nie na tyle, by nie spędzać weekendów aktywnie i nie spotykać się ze znajomymi.

W tym roku nasze spotkania i imprezy postanowiliśmy urozmaicić trochę i zaczęliśmy poszukiwać gier, które idealnie  sprawdziłby się dla większej liczby osób. Tym samym przedstawiam moją subiektywną listę gier imprezowych!

1. TABOO

To jest chyba imprezowy klasyk każdego! Jest przy niej kupę śmiechu, zabawy i przede wszystkim można dowolnie tworzyć wieloosobowe drużyny.  Jak przekazać ludziom słowo, które tylko Ty znasz? W jaki sposób opiszesz np.” psa” jeśli nie możesz użyć słów takich jak: zwierzę, pupil, czworonóg? Liczy się Twoja wyobraźnia i odpowiednie kierowanie drużyną tak, by zdobyła punkt! W grze jest ograniczona ilość kart, co może być przeszkodą, gdy będziecie ciągle w to grali i nauczycie się słów na pamięć. Z pomocą przychodzi nam Internet! ;D Tak jest! W sieci znajdziecie całe mnóstwo nowych kart stworzonych przez innych 🙂 Poszukajcie!

2. TIME’S UP

Pokuszę się o stwierdzenie, że jest to jeszcze lepsza gra niż taboo. Znów drużynowo i znów walczycie o punkty! 🙂 My gramy w taki sposób, że osoby z przeciwnych drużyn siadają obok siebie naprzemiennie. W 1 rundzie  osoba z jednej drużyny trzyma kartę z nazwiskiem jakiejś osoby (fikcyjnej lub prawdziwej) i ma 30 sekund na to, by za pomocą słów opisać tę osobę. Robi tak każdy do momentu aż karty się nie skończą. W 2 rundzie bierzemy dokładnie te same karty z tymi samymi postaciami, lecz sytuacja się komplikuje. Trzeba opisać daną postać tylko JEDNYM słowem. 3 runda polega na POKAZANIU danej osoby. Oczywiście wygrywa ta drużyna, która zbierze przy tym największą ilość punktów.

Wierzcie mi, że śmiechu i zabawy jest przy tym pełno! Wszystko zależy od Waszej inwencji, kreatywności i wyobraźni. Można w to grać caaały wieczór!

3. JA NIGDY…

Na pewno każdy z Was już w to grał. Jeśli jednak nie, to spróbujcie jeśli jesteście odważni. Zasady są banalne i tak naprawdę nie potrzebujecie do gry nic poza zgraną, odważną grupą znajomych no i kilku butelek alkoholu. Zasada jest jedna i prosta: KTO NIE ROBIŁ TEN PIJE. Przykład? “Nigdy nie skakałam na bungee”. Ten z ekipy, który kiedykolwiek to robił musi się napić. Wraz z ilością pytań, wypitego alkoholu pytania robią się coraz bardziej śmiałe i jest coraz więcej zabawy! Pamiętajcie tylko by nie zdradzać za dużo! Kłamać oczywiście nie wolno 🙂

4. KOLORKI ( niestety nie pamiętam czy jest to właściwa nazwa, ale my właśnie tak to nazywaliśmy)

Gdy przypomnę sobie naszą grę w kolorki to chce mi się śmiać. Dlaczego? Dlatego, że ta gra tak naprawdę polega na niczym, a zabawy było przy niej pełno! O co chodzi? Każdy dostaje karty z kołami i numerami w różnych kolorach. Wykładamy jedną na stół iiiii… ZACZYNA SIĘ! Wyścig, rzucanie, przepychanie. Chodzi bowiem o to, żeby rzucić odpowiedni kolor z odpowiednim numerem na kartę znajdującą się na stole. Plątanina numerów, kolorów i chęć rywalizacji powoduje, że gubimy się, a zwycięża ta osoba, która ostatnia nie będzie miała kart w ręku! 🙂 My dodatkowo wymyślaliśmy zadanie dla przegranego, by jeszcze bardziej podnieść temperaturę i tempo gry! 🙂

5. KIM JESTEM?

Na pewno też każdy z Was przynajmniej raz spotkał się z tą grą. My gramy w taki sposób, że jedna osoba wychodzi,a w tym czasie pozostali wymyślają dla niej kim jest 🙂 Postacią z bajki? A może politykiem? Superbohaterem? Gdy wraca ma 20 pytań ( na które odpowiedzi to TAK lub NIE) by zgadnąć kim jest 🙂 Proste, nie potrzeba nic poza towarzystwem i dobrą atmosferą!:)

 

To są gry, w które my bawimy się ze znajomymi, by na domówkach nie było nudno i coś się działo! Pomijam oczywiście wszystkie karaoke i gry na konsolach, bo nie o to chodzi 🙂 Fajnie jest czasem usiąść z dobraną ekipą i bawić się w takie proste a jednocześnie świetne gry! Spróbujcie!

Dodaj komentarz