Dlaczego pieniądze są dla mnie ważne?

Zanim zaczniesz czytać dalej musisz wiedzieć jedno – pieniądze są dla mnie bardzo ważne. Jeśli zatem zaliczasz się do grupy ludzi, dla których dobra materialne są nieistotne lub jesteś buddyjskim mnichem i o wiele bardziej pociąga Cię sfera duchowa – ja to szanuję, ale zapewniam, że w takim razie nie znajdziesz w tym tekście nic dla siebie.

download

Czy pieniądze dają szczęście?

Nigdy nie ukrywałam i zawsze głośno mówiłam o tym, że pieniądze w życiu są dla mnie bardzo ważne. I jestem przekonana, że dla wielu z Was, tylko może czasem głupio Wam to przyznać? I nie, nie chodzi tu o żadne „pieniądze szczęścia nie dają, ale wolę płakać w bentely’u”. Bo po prostu pieniądze dają szczęście. A jeśli nie chcesz nazywać tego szczęściem, to nazwij to: poczuciem bezpieczeństwa, komfortem, wysoką jakością życia czy jakkolwiek tylko chcesz. Nie możesz tego KUPIĆ, ale możesz to sobie ZAPEWNIĆ.

Wiecie, kto najczęściej usilnie próbuje przekonać innych, że pieniądze szczęścia nie dają? Ten, kto ma w ich nadmiarze. I nic poza tym. Jestem głęboko przekonana, że co innego mówią ubogie rodziny, których nie stać na wyżywienie własnych dzieci. A co powiesz dziewczynie, której nie stać na wyjazd na klasową wycieczkę? W jaki sposób przekonasz ją, że pieniądze nie uszczęśliwiłyby jej? Słyszałam teorię, mówiącą o tym, że jeśli dziecko jest kochane to nie odczuwa braku materialnych rzeczy. Wiecie, co? Nie przekonuje mnie to z bardzo prostej przyczyny. Nie żyjemy już w latach 90-tych, w których nowy model telefonu nie miał znaczenia. Niestety. I nie zrozum mnie źle, bo wcale nie twierdzę, że to jest dobre zjawisko.

Zdrowia nie można kupić ale, co jeśli znajdziesz się w sytuacji, w której to właśnie pieniądze będą Twoim ograniczeniem, żeby opłacić leczenie i uratować życie bliskiej Ci osobie? Pieniądze nie gwarantują zdrowia, ale nie są bez znaczenia. Zwłaszcza, gdy trzeba opłacić drogi lek czy zapłacić za prywatną wizytę u lekarza specjalisty, bo nasz NFZ działa tak a nie inaczej.

Być może nie powinno tak być, ale tak jest i już. Koniec kropka. Tak jest skonstruowany świat. Nie próbuję przekonać Cię, że to jest w porządku, ale przedstawić mój sposób myślenia.

Po co mi pieniądze?

Bardzo proste pytanie. Właściwie potrzebują ich jedynie z 2 powodów. Żeby czuć się bezpiecznie i żeby spełniać marzenia. Tylko tyle i aż tyle. Większość moich marzeń wymaga środków finansowych, mniejszych czy większych, ale wymaga. A zaliczam się do osób, które chcą spełniać swoje marzenia, bo jeśli tego nie robią, są nieszczęśliwi. Rozumiecie mój tok myślenia? Pieniądze są mi potrzebne do szczęścia. Tak samo jak zdrowie, rodzina, miłość i przyjaźń. I pomimo tego, że rzeczy materialne nie są w życiu najważniejsze, to cholernie dobrze jest je mieć. I jeśli oprócz tego masz obok osobę, która podrapie Cię po głowie i pocałuje w czoło to chyba wszystko jest na właściwym miejscu.

Pieniądze, co  by nie było, są wyznacznikiem  sukcesu. Właśnie dlatego każdego wieczora przed zaśnięciem powtarzam sobie „dasz radę, zasługujesz na to” i robię wszystko, żeby małymi kroczkami dojść do swojego celu. Całe życie chciałam więcej (pisałam o tym tutaj) i im jestem starsza tym bardziej to się nasila.

Chcę chodzić po białym piasku na Zanzibarze, opalać się na drewnianym pomoście na Bali, kupić sobie nieprzyzwoicie drogi zegarek, mieć widok z sypialni na jezioro. Chcę kupować rodzicom prezenty bez okazji, zabrać przyjaciół na imprezę na plaży gdzieś na Hawajach i stawiać wszystkim drinki. Chcę tego i chcę móc mieć to, czego zapragnę.

Miałam w życiu to szczęście, że nigdy niczego mi nie brakowało – miałam wszystko, czego potrzebowałam do pełni szczęścia aż do teraz, kiedy to się zmieniło.

Powiesz: nie można mieć wszystkiego, ja odpowiem: dlaczego nie?

 

One comment

  1. PW says:

    Czytając kogoś odczucia do tego mądrze napisane można coś wywnioskować. Autorze może napisz coś o nierówności społecznej oraz godności płac ? Chociaż w Naszym kraju. Jestem człowiekiem dla którego pieniądze są ważne ale nie są najważniejsze. Uważam że młodzi Polacy nie mają pieniędzy/nie potrafią żyć ekonomicznie(bo z czego?) by zakładać rodziny (liczne) i idą w beznadzieje. Nie każdy chce być szefem czy dyrektorem w firmie, bo wiadomo nie o dziś że ktoś może być piekarzem ale nie za 2 tysiące na miesiąc. Jedni mają miliardy inni żyją jak szczury .. Mam nadzieję że mimo licznych wątków autor chociaż mniej więcej wie o co mi chodzi. Pozdrawiam Ojców, Matki, Całe Rodziny, Samotnych Ojców i Samotne Matki również tych na emigracji

Dodaj komentarz