Czego możesz nauczyć się od młodszego brata?

Mój brat zawsze był moim dobrym kumplem; lubiłam z nim rozmawiać, oglądać filmy i spędzać czas. Teraz gdy jesteśmy starsi każde z nas poszło już w swoją stronę, jednak nadal spędzamy razem dużo czasu. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że mój mały braciszek już nie jest taki mały. Co więcej, jest mężczyzną, zrobił się samodzielny i już nie potrzebuje swojej siostry tak jak kiedyś. Przestałam być dla niego wzorem, bo zaczął mieć swoje zdanie i ukształtował swoją osobowość na tyle, że… teraz ja mogę uczyć się od Niego.

FB_IMG_1470406844071

Nigdy nie sądziłam, że przyznam się do tego, że wzoruję się na moim młodszym bracie. Pod niektórymi względami jesteśmy do siebie bardzo podobni, ale także bardzo wiele nas różni. Mój brat ma takie cechy, których mu zazdroszczę i chociaż czasami wkurza mnie do granic możliwości to myślę, że czasem powinnam uczyć się od niego.

Ma bowiem w sobie coś, czego mi brakuje – niezłomną wiarę w siebie. Co by się nie wydarzyło, jakkolwiek źle by nie było nigdy nie słyszałam, żeby powiedział “nie dam rady”. Gdy ja odpuszczam, marudzę, mam dosyć i najchętniej zamknęłabym się z dala od wszystkich to on wierzy, że może wszystko. Cechuje go pewność siebie zbliżona do zarozumialstwa. Natomiast mojej pewności siebie bliżej jest do zdrowego rozsądku. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Nie ma opcji, że czegoś się nie da. Tak bardzo mu tego zazdroszczę. Mój brat mógłby reprezentować grupę trenerów rozwoju osobistego, którzy powtarzają, że wiara we własne możliwości to już połowa sukcesu i pół drogi do wyznaczonego celu. Dla mnie to stek bzdur, dla niego norma, chociaż pewnie nie wie kim jest trener rozwoju osobistego, a gdyby wiedział miałby z niego niezły ubaw. On po prostu powtarza sobie, że będzie miał, co tylko zechce. Potrafi chodzić i całymi dniami opowiadać o jednej rzeczy, która po pewnym czasie staje się faktem.

Przykład?

Kiedy ja marudzę, że jestem beznadziejna i nie widzę dla siebie lepszego życia, on potrafi stanąć i powiedzieć ” za miesiąc będę zarabiał w euro” i wiecie co? Tak się dzieje. Po prostu. Wszystko, co sobie postanowi – spełnia się. Nigdy nie słyszałam, żeby mówił źle o sobie, zawsze powtarza sobie, że jest najlepszy. Nawet gdy inni podśmiewają się z jego pomysłów – on się tym nie przejmuje. To kolejna rzecz, której mu zazdroszczę. Ja z pozoru jestem twarda, ale cholernie przejmuję się opinią innych. On ma to w dupie. Ale tak naprawdę w dupie, że nie rusza go absolutnie nic.

Podczas gdy ja analizuję każdy szczegół, planuję każdą drobnostkę, snuję hipotezy, wymyślam czarne scenariusze swojego życia mój brat po prostu cieszy się chwilą.Czasem chciałabym być taka jak On. Mieć w sobie tyle wiary we własne siły, nie poddawać się i dążyć do tego, co sobie wyznaczam.

Mój brat nie jest już moim małym braciszkiem. Potrafi na mnie krzyknąć, postawić się i ustawić do pionu. Na jego słowa: “nie ma się, co denerwować, tylko stawiać cel i wyjebane” odpowiedziałam “mi się to nie udaje”. Liczyłam po cichu, że będzie się nade mną użalał, zamiast tego powiedział “za słabo się starasz”. Chociaż wtedy mnie to zdemotywowało, to teraz widzę, że może miał rację. Nie chodzi o to, że się nie staram ale o to, że nie wierzę, że moje starania przyniosą rezultaty.

Chciałabym mieć jego pewność siebie. Jego wiarę we własne możliwości. Jego optymizm. Jego radość z życia i nieprzejmowanie się sprawami, na które nie mamy wpływu. Chciałabym nie przejmować się opinią innych i robić to, co chcę, nie oglądając się na nikogo. Długa droga przede mną.

Czego możesz nauczyć się od młodszego brata? Zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Pamiętaj, że jeśli zdasz sobie sprawę, że Twój mały braciszek może czasem bardzo mądrze gadać, to nauczysz się od niego więcej niż Ci się zdaje. Warto czasem posłuchać innych, a ja wciąż się tego uczę.

 

Dodaj komentarz