3 najlepsze zupy na jesień

Pomimo przepięknej pogody za oknami, dopadła mnie jesienna chandra. Właśnie staram się z nią walczyć i tym samym przychodzę do was z nowym wpisem. Tutaj pisałam o tym, że jednym z powodów, dla których lubię jesień są… zupy kremy. W żadnym innym okresie w ciągu roku nie smakują tak dobrze jak w październiku czy listopadzie. Gęste, rozgrzewające i aromatyczne – idealnie sprawdzą się na obiad. Dzisiaj pokażę Wam moje przepisy na 3 najlepsze zupy na jesień . Koniecznie zróbcie je w domu, bo są mega proste, szybkie i przepyszne!

Zupa z dyni

20151014_134958

Klasyk klasyków. Dynia jesienią jest tym, czym karp na Wigilię. Obowiązkiem! Nie potrafię wyobrazić sobie, że jeszcze kilka lat temu nie jadałam dyni. Dzisiaj to mój numer jeden na jesienne wieczory. Do mojej zupy używam dyni piżmowej lub hokkaido. Oprócz tego, że są pyszne, to nie trzeba obierać ich ze skóry, dzięki czemu taki krem przygotowuje się bardzo szybko. Przed gotowaniem piekę je w piekarniku lub podsmażam na patelni, dzięki czemu są jeszcze lepsze! Wiem, że niektórzy zupę dyniową robią z dodatkiem mleczka kokosowego. Nie cierpię mleczka kokosowego, więc u mnie dynia występuje tylko w towarzystwie papryczki chili. Jest obłędna.

Krem z soczewicy i marchewki

20151021_151119

Mój absolutny hit tej jesieni. Podobną zupę jadłam w Tawernie Mykonos i postanowiłam ją odtworzyć po swojemu. Ścieracie na tarce marchewkę, podsmażacie z papryczką chili ( mój ulubiony składnik!) i dodajcie do ugotowanej soczewicy i bulionu. Ja do swojej zupy dodaję także pół słoika pomidorowej passaty, którą robi moja mama. Na końcu wszystko blendujecie i wychodzi Wam to, co cudo ze zdjęcia. Jest sycąco i smacznie!

Krem z pomidorów, kukurydzy i kurczaka

METADATA-START

To zdecydowanie najkonkretniejsza zupa z całego zestawu, bo zawiera kurczaka. Jednak pomimo tego jest równie szybka w przygotowaniu, co pozostałe. Najwięcej czasu zajmie Wam przygotowanie mięsa. Pokrójcie w małe kawałki, obtoczcie w mące i curry i lekko podsmażcie. Całość dodajcie do bulionu, zawierającego już passatę pomidorową (znów robota mamy!) i zblendowaną kukurydzę ( część miksujemy, resztę dorzucamy do zupy). Możecie użyć oczywiście także tej z puszki – na pewno będzie to szybsze! Kurczak najpierw lekko podsmażony ugotuje się w całym wywarze, będzie miękki a złota kukurydza będzie przyjemnie chrupać. Tę zupę równie chętnie zjadają mężczyźni w mojej rodzinie, więc spokojnie się nią najecie!

To moje TOP 3 najlepszych zupy, które koniecznie przygotowuję jesienią. Zabrakło tutaj mojego ukochanego kremu z pieczonej papryki i zupy węgierskiej, ale może niedługo zrobię i na pewno pokażę Wam, jakie to pyszne. To, co? Którą dzisiaj zrobicie na obiad?

Dodaj komentarz