Spinalonga i Agios Nikolaos

Jesień trwa! Znoszę ją na razie raczej kiepsko, więc potrzebuję  dawki pozytywnych bodźców. Właśnie dlatego przychodzę z kolejnym wpisem z wakacji, który już zbyt długo czekał na opublikowanie. Pierwszy możecie przeczytać o tutaj.

W trakcie naszego pobytu na Krecie wybraliśmy się na rejs statkiem na wyspę – Spinalongę, a następnie do miasteczka Agios Nikolaos. Zawsze będąc na wakacjach typu all inclusive staram się nie zmarnować całego urlopu na leżenie plackiem na słońcu. Zresztą podejrzewam, że to był ostatni taki wyjazd, przynajmniej na jakiś czas. Zamierzam zmienić swój sposób podróżowania. Mam dosyć turystycznych miejscowości i hoteli pełnych Polaków.

Jednak nie o tym dziś! Wspominałam Wam już, że Kreta jest pocztówkowa. Pisząc to miałam przed oczami właśnie tę wycieczkę, bo widoki są niesamowite! Przed Wami Spinalonga i Agios Nikolaos.

_DSC5044

Rejs statkiem po zatokach, plażowanie i skakanie do krystalicznej wody to coś pięknego i na, co warto wydać pieniądze.

User comments

_DSC5060 _DSC5070 _DSC5094 _DSC5151

Grillowanie na dzikiej plaży to także świetne przeżycie. Myślisz sobie wtedy, że nic więcej Ci do szczęścia nie jest potrzebne. Mogłabym płynąć i podziwiać przez cały dzień…Ale było jeden problem – ludzie. Ludzie to takie świnie, że wstyd mi za nich. Płyną sobie między zatokami, od jednej wysepki do drugiej, podziwiają niesamowite widoki i … wrzucają pety do tej krystalicznej wody.  Ręce opadają. Należałoby takich debili zesłać na jakieś pustkowie i zasypać toną śmieci.

Bez nerwów, cel jest przed nami – Spinalonga, czyli wyspa, która w XVI wieku służyła Wenecjanom jako forteca, następnie weszła w posiadanie Turków, by ostatecznie w latach 1903- 1957 służyć, jako ostatnie leprozorium, czyli miejsce zesłań chorych na trąd.

_DSC5062

METADATA-START

METADATA-START

To właśnie ta ostatnia część historii wyspy zafascynowała mnie najbardziej. Niewiarygodne i przarażające jednocześnie, że prawie 60 lat temu żyli tam jeszcze chorzy na trąd ludzie. Gdzieś na małej greckiej wyspie żyli Ci, którzy w społeczeństwie nie byli pożądani. Historia Spinalongi, a w szczególności rola jaką odgrywała zafascynowała mnie niesamowicie. Obecnie namiętnie poszukuję książki “Wyspa” Victorii Hislop, która porusza właśnie te kwestie. Nigdzie jednak nie jest dostępna.

_DSC5208 _DSC5215 IMG_0702 IMG_0704

Trędowaci tam żyli i prowadzili normalne życie na Spinalondze. Oznacza to, że rodziły się tam także dzieci i to w dodatku zdrowe, które jednak szybko musiały opuścić wyspę. Ciekawostką jest też to, że w zeszłym roku zmarł ostatni trędowaty, który tam mieszkał. Spinalonga ostatecznie zamknęła, więc tę część swojej historii i obecnie to jedna z głównych atrakcji turystycznych wschodniej Krety.

IMG_0709

W sandałach, po kamieniach wdrapałam się na sam szczyt wyspy. Było warto – widoki wynagradzają wszystko, nawet wspinaczkę w 30 upale!

Na trasie naszej wycieczki zostało jeszcze Agios Nikolaos, czyli miasteczko św. Mikołaja. Znajduje się tam stożkowe jezioro “bez dna”, otoczone przez rodzinne, kreteńskie tawerny. Mówi się, że Agios Nikolaos to jedno z najbardziej urokliwych miejsc na Krecie.

_DSC5294 _DSC5283 _DSC5284 _DSC5285

To na tyle dzisiaj! Zostawiam Was z pięknymi zdjęciami i moimi wakacyjnymi wspomnieniami :).

Dodaj komentarz