Kuchnia kreteńska

To już ostatni, ale zdecydowanie najbardziej apetyczny wpis z naszego pobytu na Krecie. Kuchnia kreteńska to cudowna mieszanka aromatycznej oliwy z oliwek, dodawanej niemal do wszystkich dań z różnorodnością przypraw i świeżych warzyw. Lekkostrawnie i dietetycznie – właśnie tak gotują na Krecie, dzięki czemu poziom zachorowań na nowotwór jest na tej wyspie bardzo niski, a Kreteńczycy cieszą się długim i szczęśliwym życiem!

Przez ten krótki pobyt na Krecie również i ja poczułam cudowne działanie kreteńskiej kuchni. Na co dzień mam problemy z żołądkiem i wiele rzeczy może mi zaszkodzić. Na Krecie to nie było kłopotem. Mogłam jeść wszystko, na co miałam ochotę i czułam się świetnie.

Cudowne właściwości kreteńskiej oliwy z oliwek znajdziecie w przepysznej sałatce greckiej czy tzatzikach.

METADATA-START

Przywiozłam ze sobą ten cudowny złoty eliksir do Polski. Podobno najlepsza we wschodniej części Krety jest oliwa z oliwek produkowana w miejscowości Sitia. Panuje tu idealny klimat dla gajów oliwnych, dzięki czemu oliwa produkowana w tym regionie od lat wygrywa liczne konkursu smaku i aromatu. Pamiętajcie, żeby przy jej kupnie kierować się jak najniższym poziomem kwasowości, najlepsze są te 0,3 i o,2.

METADATA-START

Tzatziki dodawane do mięs, a także jako uzupełnienie wielu innych potraw zna chyba każdy. Jogurt, ogórek i czosnek – tworzy idealne połączenie, któremu nie mogłam się oprzeć przez całe wakacje.

Souvlaki, czyli kawałki w moim przypadku kurczaka, nadziane na szpadelek. Do tego tzatziki, sałatka grecka i jest pysznie!

 

METADATA-START

Pisząc o kuchni kreteńskiej nie sposób nie wspomnieć o owocach morza. Ryby, krewetki, czy kalmary to podstawa kuchni śródziemnomorskiej. Nic dziwnego, że Kreteńczycy to okazy zdrowia!

METADATA-START

METADATA-START

Pamiętacie, gdy w tym wpisie pisałam Wam, że podczas wycieczki mieliśmy okazję zjeść na statku danie z grilla? Nie pokazałam go Wam wtedy, bo czekałam na wpis o kuchni kreteńskiej. Kreteńczycy, oprócz owoców morza, bardzo chętnie zajadają się także królikami czy jagnięciną.  Właśnie spory kawałek tego ostatniego dostaliśmy prosto z grilla z widokiem na przepiękne zatoki.

METADATA-START

Raczej nie jadam takiego mięsa, więc mój kawałek oddałam innym, ale jak widzicie na zdjęciu sałatka grecka była tak pyszna, że zjadłam prawie wszystko, zanim zdążyłam zrobić zdjęcie. Za to ten kawał mięcha na pewno ucieszy każdego faceta! Brzoskwinia? Najsłodsza i najbardziej soczysta jaką jadłam.

METADATA-START

Grecja to oczywiście także ouzo, czyli wódka o smaku anyżowym. Ja akurat ouzo nie lubię. Dużo bardziej wolę kuchnię kreteńską zapijać białym wytrawnym winem!

Tym wpisem kończę cykl o Krecie:). Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła podzielić się z Wami kolejnymi pięknymi miejscami!

 

 

 

Dodaj komentarz