MasterChef

Na samym początku muszę zaznaczyć, że w ogóle nie miałam zamiaru tworzyć specjalnego wpisu dotyczącego MasterChef, ale to co ujrzałam 15 minut przed ogłoszeniem zwycięzcy tak mnie zdenerwowało, że muszę. Za każdym razem obiecuję sobie, że nie będę siedziała na fejsie podczas trwania jakiegokolwiek finału programu, “odlajkowałam” nawet ich strony i wiecie, co? I poznałam finalistę programu MasterChef jeszcze zanim ogłoszono go w telewizji! A to wszystko przez to, że ktoś opublikował w Internecie książkę z twarzą zwyciężczyni. To nic, że wygrała moja faworytka, ale wcale nie chciałam tego wiedzieć te 15 minut wcześniej! Wolałam poczekać i w napięciu oczekiwać aż jury poda nazwisko. Ja rozumiem, że program nie był nadawany na żywo, więc i książka kucharska została napisana wcześniej, ale czy naprawdę nie można było wstrzymać się z jej sprzedażą do ogłoszenia zwycięzcy w telewizji? Biję się w pierś, bo to moja wina. Kto mi kazał siedzieć na fejsie i przeglądać, co tam publikują…

10686665_744001589030307_1048141155799317768_n

Zaraz, zaraz. Napisałam, że to moja wina? Cofam. Cofam też to, że napisałam, że to wina kogoś kto wstawił to zdjęcie. To wina tych gamoniów z Empiku. Jak można wystawić do sprzedaży książkę zwycięzcy dzień przed oficjalnym finałem? Błagam, niechże mi ktoś to wyjaśni! To jest kwestia niedogadania? A może to miał być jakiś przytyk? Chwyt marketingowy? Niedbalstwo i niedopatrzenie? Wiem jedno, że to wielkie faux pax i trochę wstyd. Ja jestem zła, bo lubię ten dreszczyk emocji oczekiwania. Na pewno nie kupię książki w Empiku. Pomijając już ogromną marżę (wierzcie mi, że w Internecie jest pełno stron, na których dostaniecie książki o wiele, wiele tańsze) to nie lubię takich wpadek.

Co do samego MasterChef’a nie jestem szczególnie zaskoczona tym, że wygrała Dominika, bo była liderką od samego początku. W większości konkurencji była najlepsza, a przy tym zachowywała niesamowitą skromność. Nie ulegała chorej rywalizacji i okazywała szacunek pozostałym uczestnikom. Żałuję, że nie mogłam zjeść niczego, co ugotowała. Zdaje mi się również, że Magda Gessler również troszeczkę faworyzowała Dominikę od początku. W każdym razie ogromne gratulacje dla zwyciężczyni!

Dodaj komentarz