Co działo się w minionym tygodniu? #2

Jaka jestem na siebie zła! Planowałam skończyć czytać w końcu “Route 66 nie istnieje”  i napisać tutaj fajną recenzję, potem podzielić się z Wami kolejnym nowym kulinarnym miejscem, które miałam przyjemność odwiedzić. I co? I pisanie magisterki skutecznie mi w tym przeszkodziło! W końcu poczułam przypływ natchnienia i ruszyłam z tematem. Stwierdziłam jednak, że nie odpuszczę kategorii, którą rozpoczęłam w zeszłym tygodniu, czyli co działo się w minionym tygodniu? Zwłaszcza, że jest kilka rzeczy, którymi chcę się podzielić.

Co działo się w minionym tygodniu?

 

Charlie Hebdo

10292552_852289878147214_3162065165044667117_n

Temat zamachu, który wydarzył się w Paryżu ponad tydzień temu wciąż nie znika i bardzo dobrze. O takich aktach przemocy trzeba mówić i trzeba im zapobiegać. Najnowsze wydanie Charlie Hebdo zostało wydane w rekordowych, milionowych nakładach. Pierwszy raz gazeta została wydana poza granicami Francji. Rysownik, który tego dnia spóźnił się do pracy i dzięki temu uratował swoje życie jest autorem nowej okładki “Wszystko jest wybaczone”. I tłumy śpiewajace “Imagine” na ulicach Paryża.

Nominacje do Oscarów

66899_1.10

Mimo, że Złotego Globa nie udało się zdobyć to szybko mogliśmy pocieszyć się tym, że Oscary 2015 to polski rok! Mamy aż 5 nominacji! To coś niezwykłego i wspaniałego dla polskiego kina! “Ida” dostała aż dwie nominacje w kategoriach: najlepszy film nieanglojęzyczny i najlepsze zdjęcia. “Joanna” i “Nasza klątwa” są nominowane w kategorii najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny.  O Oscara powalczy również Polka Anna Biedrzycka-Sheppard w kategorii kostiumy w filmie “Czarownica”. WOW!

“Uderz ją”

Genialna kampania społeczna przeciwko przemocy społecznej. Co zrobią i powiedzą chłopcy, którym każe się uderzyć dziewczynkę, którą przed chwilą poznali? Nie macie czasami wrażenia, że dzieci bardziej niż dorośli potrafią rozróżnić, co jest dobre, co złe?

 

“Książki, których nigdy nie chciałam przeczytać”

Rwanda-ludobojstwo-w-Rwandzie-Sezon-maczet

fot:http://pasjaswiata.pl/rwanda-sezon-maczet/

“Książki, których nigdy nie chciałam przeczytać” to świetny tekst, który doskonale opisuje to, co czasem czułam czytając książki o najbardziej drastycznej tematyce. Zdarzało mi się płakać przy książkach, które opisuje autorka. O molestowaniu dzieci, o przemocy, reportaże z krajów ogarniętych wojną, w których ludzie dopuszczają się okrucieństw, których często nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Czytam całą masę takich książek i nie potrafię zrozumieć. Zawsze wywołują u mnie takie emocje, że obiecuję sobie, że nie sięgnę już po takie książki. Mimo wszystko zawsze to robię. Dlaczego? Chyba z poczucia, że skoro ludzie piszą o swoich krzywdach to po to, żeby ktoś to przeczytał i zrozumiał jak wygląda ten gorszy świat. Artykuł tutaj.

 PODRÓŻE

10917060_10155164047075565_3225105794679934859_n

fot:Anze Osterman

Grunt to dobre towarzystwo, czyli fotka tego tygodnia na jego przyjemne zakończenie!

Dodaj komentarz