Dom nad rozlewiskiem

Stosunkowo rzadko sięgam po powieści, szczególnie polskie. Jedyną serią, która rzeczywiście mnie wciągnęła jest saga polskiej autorki “Arabska żona”.  Nie do końca zatem wiem, jak to się stało, że pewnego dnia sięgnęłam po “Dom nad rozlewiskiem” Małgorzaty Kalicińskiej. Ale gdy przeczytałam pierwszą część, to kolejne były tylko kwestią czasu. Możecie się śmiać i mówić, że to książka dla starszych kobiet, które oglądają też “M jak Miłość” i głupie teleturnieje w telewizji, ale jestem idealnym przykładem na to, że każdy może po nią sięgnąć. Co ważne, wierzcie mi, że osoba w każdym wieku znajdzie w niej coś dla siebie.

“Dom nad rozlewiskiem” to ciepła historia o życiu, o którym pewnie marzy większość z nas. Główna bohaterka traci pracę w agencji reklamowej w Warszawie i postanawia wyruszyć na mazurską wieś w poszukiwaniu matki. Różne koleje losu sprawiają, że osiedla się tam na stale, buduje pensjonat i znajduje swoje miejsce na ziemi. To opowieść o rodzinie, poszukiwaniu miłości, spokoju i szczęścia w życiu. To ciepła historia, która przywodzi na myśl wspomnienia beztroskiego dzieciństwa, wakacji na wsi i błogiej beztroski. Czytałam tę książkę letnimi wieczorami, patrząc przez okno na gwiazdy na drewnianym poddaszu i czułam spokój. Zapragnęłam takiego życia. Z dala od zgiełku miasta, wśród natury i ludzi, którzy nie żyją w pośpiechu, stresie i mają czas, by żyć. Tak wiem, że to idylliczna wizja, ale czytając “Dom nad rozlewiskiem” masz wrażenie, że to jest możliwe.

To idealna książka dla tych, którzy chcą odnaleźć spokój, ukojenie, a także przenieść się  chociaż na chwilę na mazurską wieś, nauczyć się robić przetworów, cieszyć z każdego dnia, doceniać obecność bliskich i nauczyć się żyć tak jak kiedyś – bez pośpiechu i w zgodzie z naturą. Uwierzcie mi – będziecie chcieli rzucić wszystko, znaleźć sobie swój “Dom nad rozlewiskiem”, zrywać polne kwiaty, jagody i grzyby w lesie.

Ja znalazłam w  tej książce wiele dla siebie. Trafiłam na nią w idealnym momencie, kiedy mam wrażenie, że wciąż kształtuję w sobie swoje potrzeby oraz sposób na życie.  To książka z cyklu tych, które czyta się nie tylko przyjemnie i łatwo, ale łapiesz się na tym, że zaczynasz utożsamiać się z nią, zazdrościć bohaterom, a także szukać w niej wskazówek i rad, które możesz wykorzystać w swoim życiu.

Świetna książka na styczniowe wieczory, pod kocem i z kubkiem kakao 🙂

 

One comment

Dodaj komentarz