Taj India

Kuchnia indyjska to, zaraz obok meksykańskiej i włoskiej, moja ulubiona kuchnia. Indyjskie restauracje odwiedzam w Poznaniu dość regularnie ( tutaj pisałam Wam o tavaa), więc byłam pewna, że musiałam Wam opisywać moje ulubione miejsce, serwujące indyjskie jedzenie – Taj India. Dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawę, że do tej pory nie polecałam Wam jej na blogu. Skandal! Jest 23, piszę o jedzeniu, ale jestem pewna, że większości z Was pora w ogóle nie przeszkodzi, a co więcej gwarantuję, że jutro pobiegniecie na obiad do Taj India. Skąd ta pewność? To proste. Jedzenie tam jest obłędnie dobre.

DSC_0063

 

Restaurację prowadzą Hindusi, co od razu widać po wystroju ( to nadal Poznań?)  zapachach, a przede wszystkim po smakach. Za każdym razem, gdy przekraczam jej próg, czuję jakbym przeniosła się do Indii. Żadne inne miejsce w Poznaniu, nawet opisywana i bardzo przyjemne tavaa, nie ma takiego klimatu jak Taj India. Nie pytajcie mnie, co Wam polecam do jedzenia. Odpowiem, że wszystko. Kurczak curry, tikka masala, kadhai czy dania z jagnięciny to mistrzostwo świata. Idealnie, orientalnie przyprawione. Odpowiednio ostre i soczyste mięso, delikatny chlebek naan i aromatyczny sos. Mmm…Pycha! Poza tym sposób podania sprawia, że macie ochotę jeść oczami. Wiecie, co jest najbardziej ekstra? Wśród tej całej masy hipsterskich knajp (ugh), lemoniad w słoikach i rozmarynu w doniczkach, nie trzeba być “modnym”, żeby robić genialne jedzenie i zachęcić do siebie ludzi. Piękna okolica – obiad z widokiem na jezioro Malta, cudowny wystrój i najważniejsze- JEDZENIE, sprawiają, że jeśli lubicie kuchnię indyjską będziecie chcieli tam wracać.

Wiecie już, gdzie idziecie na obiad w weekend? Ja zgłodniałam!

PS: NIGDY nie dałam rady zjeść całego dania, ale hej, pakują na wynos! 😉

Dodaj komentarz