Rico’s Kitchen

Niedawno wspominałam Wam o tym, że recenzję Rico’s Kitchen napiszę dopiero, gdy drugi tam zjem. Chciałam tak zrobić z powodu tego, że w Rico’s podobno wszystko przygotowywane jest ze świeżych składników i musiałam to sprawdzić. Nie wiedziałam, że okazja by  zjeść tam po raz drugi trafi się tak szybko, ale dzięki temu z czystym sumieniem mogę napisać, że w Rico’s Kitchen jest przepysznie!

Pierwsze, co robi wrażenie po wejściu do restauracji to wystrój. Jest nowocześnie z ogromnymi fotografiami na ścianach, ale w połączeniu z czerwoną surową cegłą tworzy to wnętrze bardzo klimatycznym. Wchodzę i jest WOW, potem siadam i… czekam, długo czekam na obsługę. W końcu dostaję menu, wybieram i znów czekam. Czekanie nie ma końca i obiecuję sobie, że jeszcze 5 minut i wychodzę! W końcu się udaje. Podchodzi kelner, który na pytanie o to, co znajduje się w daniu odpowiada “mięso i przyprawy”. Ręce mi opadły. Miałam tylko nadzieję, że jedzenie będzie lepsze niż obsługa. Bo jeśli mam się do czegoś przyczepić to właśnie do obsługi. Moim zdaniem totalnie nie daje rady. Długi czas oczekiwania na to by ktokolwiek zjawił się i   nas obsłużył ( za każdym razem tak samo) i brak podstawowej wiedzy o daniach. Nie jestem Magdą Gessler, ale fajnie jest gdy ktoś umie odpowiedzieć mi na pytanie, co będę jeść jeśli zapytam. No, bo halo- mogę być na coś uczulona, prawda?

W każdym razie w restauracji chodzi o jedzenie. A jedzenie w Rico’s Kitchen dla mnie jest przepyszne.  Idealnie trafiły w mój gust pierogi. Były cudowne. Fajne miękkie ciasto z przepysznym nadzieniem mięsnym i bulionem, który wypływa z pierogów. Wierzcie mi, że żadna chińska restauracja w Poznaniu nie sprawiła mi do tej pory takiej przyjemności jak Rico’s Kitchen tymi pierogami. Były obłędnie smaczne i było ich naprawdę dużo (także ze spokojem jeśli nie dacie rady zjeść wszystkiego, zapakują wam :))

20150127_155639

Mój drugi wybór padł na pikantnego kurczaka z orzeszkami i makaron z warzywami. Kurczak w sosie sojowym na ostro bardzo fajny, ale to dopiero makaron robi prawdziwą robotę! Makaron, pff-  pomyślicie sobie- co może być niezwykłego w makaronie. Ale hola, hola to nie jest zwykły makaron. To ręcznie robione “kluseczki”, które podane są z warzywami ( za pierwszym razem była to papryka, teraz fasolka szparagowa!) i są wyśmienite. Nie potrafię Wam opisać tego jak są dobre i jak chce się je jeść. Musicie koniecznie iść i sami się przekonać!

20150127_161305

Rico’s Kitchen zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych restauracji w Poznaniu. Absolutnie najlepsza chińska knajpka w mieście! Polecam szczerze! Tylko uzbrójcie się w cierpliwość i wyrozumiałość w stosunku do obsługi 🙂 A teraz idźcie i jedzcie!

5 comments

  1. Iza says:

    Przy makaronie podkreśliłabym nie tylko jego zajebistość, ale również cenę – 5 zł za pełniutki talerz. Też dobrze wspominam i chętnie wrócę 😀

  2. Anonim says:

    RIco’s – MADE IN CHINA = BAR TRAGEDIA !!!!!!

    1. Zaczęło się od stolika, w okolicach chyba zmywarki, było tak głośno, że nie można było własnych myśli usłyszeć . no i kurki na oparciu bo wiedszak to zbyt wiele w tzw RESTAURACJI
    2. Potem karta – 2-3 kartki a i tak się rozpadała
    3. Kelnerka zamiast pomagać gościom , flirtowała z klientem
    4. Zamówione danie (raptem 4) trafiały na stół po 10 minutach … i tak co 5 minut kolejne (żeby nie było tylko główne i dla 2 osób)
    5. W karcie brak herbaty ,,, jak już to może zielona ale pewności nie ma
    6. Talerzyki dostaliśmy czyste 🙂 prosto ze zmywarki – czytaj jeszcze wilgotne , nie chciało się nikomu wysuszyć , a szklanki z zaciekami.
    7. Jedno z przyniesionych dań było letnie, zamiast gorącego, jak poprosiłem o podgrzanie ,talerz do mnie nie wrócił, choć był pełny !!!!!!
    8. W międzyczasie jedna z kelnerek sprzątała sąsiedni stolik, po drodze upadły jej pałeczki, cóż zdarza sie , zauważyła to …ale juz nie wróciła po nie , po kilku chwilach pojawiła się jej koleżanka i podniosła uf…., a rachunek do stolika!!! Nie oczekujcie talerzyka z cukierkami ani pseudo skórzanego etui, nic z tego …. Paragon z kasy na stolik i już , jak w kiepskim barze
    9.Na koniec …. Niestety sam musiałem podejść do kasy, kelnerki nagle zniknęły a były 3. Podchodzę …. Wyjaśniam uprzejmie temat braku jednego dania …. Zdziwienie ale ani ok., ani przepraszamy ani jak mi przykro …. Nic … i dochodzi o płacenia a tu niespodzianka TYLKO GOTÓWKA …. Na moje pytania skąd miałem wiedzieć .. odp. Na tablicy przed wejściem jest napisane … fakt było niewyraźnie, kredą i pod kilkoma innymi informacjami ….
    Rachunek ponad 80 złotych …. NIGDY WIĘCEJ

    • Kasia says:

      Co do obsługi się absolutnie zgadzam- jest na najniższym możliwym poziomie! Już jak ja byłam to był zdecydowanie najsłabszy punkt. Ale, co do jedzenia jestem zaskoczona, ponieważ ja dostałam naprawdę pyszne, świeże i gorące jedzenie! Inaczej nigdy bym nie poleciła na blogu. Być może sami przeliczyli się z ilością gości i nie byli na to przygotowani.

Dodaj komentarz