Gdzie zjeść w Poznaniu?

Gdybym miała nadmiar pieniędzy podróże i jedzenie byłyby tym, na co nigdy bym ich nie szczędziła. Pomimo braku nadmiaru gotówki wciąż staram się korzystać z tych dobrodziejstw, na które mogę pozwolić sobie wydawać. Jestem kobietą. Uwielbiam kupować ciuchy, kosmetyki, buty i wszelkie tego typu niepotrzebne (?) rzeczy. Inaczej sprawa się ma z jedzeniem. Jakkolwiek brzmi to śmiesznie to lubię i nie żałuję wydanych pieniędzy na dobre i fajne jedzenie. Przerodziło się to w pewnego rodzaju hobby. Wyszukuję w necie nowych miejsc, gdzie można iść pysznie zjeść, przeglądam menu, oglądam foty potraw i szukam chętnych, by mi towarzyszyć.

Postanowiłam podzielić się z Wami moją krótką, subiektywną listą miejsc w Poznaniu, gdzie możecie naprawdę smacznie zjeść. W związku ze studenckim budżetem jakim dysponuję nie będą to miejsca, w których wydacie dużo.

 Gdzie dobrze zjeść w Poznaniu?:)

logo_mexican

Bezsprzecznie mój numer 1 na liście. Uwielbiam ostrą i wyrazistą kuchnię meksykańską,a “The Mexican” idealnie trafia w mój gust. Wypróbowałam już prawie wszystkie pozycje z Menu i żałuję jedynie tego, że tak rzadko pojawiają się nowości. Plotki głoszą, że moja koleżanka zamówiła kiedyś coś z wieprzowiny i niestety było z tym dość słabo, ale na szczęście nie mam tego problemu, ponieważ nie jadam tego mięsa. Zawsze wybieram dania z kurczaka i zawsze jestem zadowolona i szczęśliwa. To miejsce najpiękniejsze jest oczywiście latem, gdy można siedzieć na zewnątrz przy fontannie, słuchać muzyki i pić zimną margaritę. Czuję się wtedy  jak na wakacjach W Meksyku i pomimo, że nigdy w Meksyku nie byłam, to właśnie tak wyobrażam sobie takie wakacje. Ale zimą możecie wpaść na rozgrzewającą zupę i ej, to przecież kuchnia meksykańska- rozgrzeje Was za każdym razem.

 logo_pl

Chwilę się zastanawiałam, które miejsce wybrać jako drugie i oto jest- Taj India. Zdecydowanie szalę przechyliła wyjątkowość tego miejsca. Wystrój, zapachy unoszące się po przekroczeniu progu restauracji i wyjątkowe położenie nad jeziorem Maltańskim sprawiają, że Taj India jest niezwykła. Z powodów finansowych ( jest tam jednak drożej niż w pozostałych miejscach) bywam tak trochę rzadziej jednak za każdym razem jest to niesamowita podróż pełna zapachów i smaków. Wybierzcie się chociaż raz, zamówcie chlebek naan, duszoną,delikatną jagnięcinę (lub kurczaka) w cudownie aromatycznym sosie i delektujcie się smakiem Indii w Poznaniu.

chatka-babuni-poznan-620x250

Chatka Babuni

Najpyszniejsze, najlepsze i najczęściej odwiedzane miejsce przez… (chyba) wszystkich. Uwielbiam wszystko, co mączne, więc pierogi są moją absolutnie ukochaną potrawą. Ale dzięki “Chatce Babuni” to nie te zwykłe pierogi, lecz pyszne, chrupiące i pachnące pierogi z pieca. Z nadzieniem jakie sobie wybierzecie, a wierzcie mi, że jest w czym wybierać. Kiedy poszłam tam pierwszy raz- zakochałam się. Było przyjemnie, swojsko i smacznie. Chodziłam tam tak często, że dzisiaj już trochę rzadziej i z mniejszym entuzjazmem się tam wybieram, lecz do tego miejsca zawsze będę mieć osobisty i sentymentalny stosunek.

13721412268627logo

Trochę się wahałam, czy umieszczać to miejsce na liście miejsc, które warto polecić, ale potem sobie uświadomiłam moją częstotliwość bywania tam, zadowolenie, a że jest to moja subiektywna lista i oto jest: 7th street. Wiadomo wszyscy lubią hamburgery, a prawdziwy szał robią ostatnio beef trucki, które możecie spotkać wszędzie gdzie to tylko możliwe. Nie przepadam za jedzeniem hamburgera na ulicy, bo mam jak w banku, że wszystkie składniki wylądują na mnie, pobrudzę się sosem i umoczę w nim całe włosy. Ale jedzenie hamburgera w fajnym miejscu, które przypomina wnętrze amerykańskiego baru z obrusami w czerwoną kratę, z plakatami amerykańskich aktorów i Elvisem w głośnikach, czemu nie? A jeśli do tego dołożyć 40% zniżki studenckiej (wow!) na wybrane dania (akurat moje ulubione) to jak można pominąć to miejsce? No nie można.

SImageGallery_getimg

Mykonos- Grecka Tawerna

Wow! Byłam tam dopiero 2 razy, a już Mykonos stał się moim faworytem. Cudowny wystrój, który kojarzy mi się z wakacjami w Grecji. A gdy zamkniemy oczy, spróbujemy grzanki z pastą z oliwek, pity czy świeżych tzatzików zapominamy, że jesteśmy w Poznaniu. Tego właśnie szukam w restauracjach. Nie chodzi jedynie by dobrze zjeść, lecz również o to w jakiej scenerii będziesz jadł. A ta jest cudowna. Jako typowa Poznanianka i studentka, dla której troszkę za drogo było iść do Mykonos i jeść obiad w regularnych cenach skorzystałam z oferty lunchowej. Codziennie od 11-17.  Zupa (3 do wyboru, ja wybrałam pyszną z soczewicy, pomidorów i fety), nieziemskie danie główne ( u mnie kofta z jagnięciny, tzatziki, pita i pomidory) i to wszystko o wiele taniej niż normalnie. To sprawia, że chcę tam wracać jeszcze i jeszcze.

402540_257803180953197_531283839_n

Jeśli przez przypadek trafią tutaj studenci (ale nie tylko) z Poznania to na pewno przyznają mi rację i przybiją piątkę! Trafiłam tam kiedyś przez przypadek i później regularnie wracałam. Dlaczego? Jedną z ważniejszych rzeczy jest cena, która jest naprawdę śmiesznie niska w porównaniu do jakości. Do 20 zł jesteście w stanie zjeść pyszną zupę i dużą, chrupiącą pizzę. To właśnie ta pizza sprawia, że gdy to piszę cieknie mi ślinka, ale jest również powodem moich powrotów do Bar a boo. Nienawidzę mokrej pizzy, na której nawalone jest pełno składników, które wszystkie spływają. Tutaj jest obłędnie cienkie ciasto, chrupiące i pyszne. Dodatkowo nie ma sosów czosnkowych z butelek, ale są aromatyczne ręcznie przygotowane oliwy smakowe, która podawane są do każdej pizzy. Naprawdę bomba! Swoją drogą to tak dawno tam nie byłam… Sprawdzałam natomiast inne, podobne miejsce i muszę przyznać, że rośnie duża konkurencja. Ale narazie pozostanę wierna bar a boo.

To jest moje TOP 6. Nie oznacza to, że nie jem nigdzie indziej, bo to byłoby ogromne kłamstwo. Jak już wcześniej wspominałam, wypróbowywanie nowych lokali zaczęło przeradzać się w małe hobby ;). Są to jednak miejsca, które odwiedzam najczęściej, najchętniej i, które z czystym sumieniem bym poleciła. Nie ma tu dań kuchni regionalnej,tradycyjnej, bo po prostu za nią nie przepadam. Ogromnie ubolewam nad brakiem restauracji gruzińskiej, czy ormiańskiej w Poznaniu. Byłam kiedyś raz w takiej w Krakowie i ten smak został ze mną do dziś. Jeśli wiecie, czy może takie miejsce jest gdzieś w okolicy to proszę dajcie znać! 🙂 Jeśli znacie też inne miejsca warte polecenia to również piszcie, chętnie skosztuję!

zdjęcia pochodzą kolejno z: www.mexican.pl, www.tajindia.pl, www.chatkababuni.com, www.7street.pl, www.tawerna-mykonos.com.pl i www.baraboo.pl

Dodaj komentarz